Co z tym Windows i RAM? Kiedyś 1,5 GB, a teraz 2,8

System nic nie robi, nie żebym żałował RAM, ale bez przesady.

Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Od czasów Visty system wczytuje do pamięci nie tylko t co jest potrzebne już, ale też trochę przewiduje. Zwalnianie odbywa się bez straty wydajności, więc czym więcej załaduje, tym lepiej. W 10 radzi sobie z tym całkiem fajnie.

Przewiduje czy odpalę Corela, albo gierkę, czy może zachce mi się przeglądarki? a której, czy przewiduje wszystkie?

Ładuje biblioteki które są zwykle używane, dzięki czemu nie musi tego robić jak uruchamiasz soft.
W bezczynności odpala usługi aktualizacji, defragmentacji, antywirus, indeksowanie.
Dobrze, że tak robi, na grzyba ci RAM, jeśli nie do korzystania?

A na grzyba mi biblioteki programów których nie używam np. Edge, czy defender.

Bo przewiduje, kiedyś może się przyda :slight_smile:

Ta zabawne :smiley:

To tak jakbyś chodził cały czas z erekcją— kiedyś się przyda…

Nie bardzo, raczej jakbyś codziennie jeździł do pracy autem, i wstając rano, żona by ci wkładała klucze do kieszeni. Idziesz, otwierasz. Nie tracisz czasu na powrót do domu po klucze.
Zwłaszcza, że kosmici wymyślili takie cudo, że jak idziesz do sklepu i kartofle się w kieszeniach nie mieszczą, to kosmiczne technologie pozwalają na zajecie miejsca kluczy przez bulwy, bez wyjmowania kluczy. One po prostu nadal są u żony. Tak, jakbyś wcześniej ich nie zabrał.

Bo inne programy z nich korzystają. Dowiedz sie co to takiego “biblioteki”.
A jak jestes uparty to i co to takiego jak Prefetch i Superfetch. I czy można coś z tym zrobić.

I się tylko o nie potykają. :smiley:

Nie dziecko. Gdybyś ich nie miał nie uruchomił byś zdecydowanej większości zewnętrznych aplikacji.
Dowiedz sie co to takiego bo na razie nie wiesz. Wiedza nie boli.

Przecież Linux ma również różne funkcje wczytywania wstępnego. Można co nieco ustawić przy kompilacji, a część jest w proc / sys / vm / swappiness, od 0 do 100 można regulować sobie ile ma trzymać w RAMie.

MacOSX również.

Wystarczy przejść na zakładkę Wydajność-CPU i zobaczyć liczbę uruchomionych procesów i wszystko będzie jasne. Duża liczba procesów to więcej zużywanej pamięci RAM. W Windows 10 można zmienić zarządzanie pamięcią dla procesów systemowych i usług działających w tle tzw. svchost.exe i obniżyć zużycie ram. Problem ten zauważono jakiś czas temu i jak widać nadal on występuje w niektórych kompilacjach Windows. Ten problem można rozwiązać dość łatwo korzystające z tego poradnika https://winaero.com/set-split-threshold-svchost-windows-10/

Tak, ale nawet 'ciężkie" KDE wywala to czego nie używa.
Windows to wszystko trzyma - w razie czego.
Obydwa rozwiązania mają plusy i minusy, W KDE pierwsze odpalenie muszę czekać ułamek sek. dłużej. A z drugiej strony RAM zapchany, ale szybciej.
Nie wszyscy mają po 16 czy 32 GB RAM, i jeszcze próbują na tym grać.
Chyba, że winda dopasowuje się do tego co ma.

1lajk

A po co? Nie szkoda czasu? Po co masz wywalać, skoro możesz zwyczajnie nadpisać?

Tak jest.

To się przekłada na zużycie np. prądu. I te miliony komputerów z win 10, po te kilka kw rocznie robią już swoje. Bo system czeka na zadania. A tacy zieloni chcą być.

1lajk

Nie, bo jak się doczytuje na spoko, to nie robi tego na maksymalnych obrotach, więc nawet procesor sobie luzuje. Ale jak trzeba szybko odpalić, to się spina. Więc jeśli trafia, to nawet mniej zużywa. :mask:

???
Ładowanie softu od zera do pamięci kosztuje więcej energii niż wczytanie z RAMu. Podobnie z czytaniem ze swapa.
Pusty RAM się marnuje. Windows to optymalizuje. Nie istnieje wartość “ilość pamięci używana przez Windows”. Przy 2GB będzie to 1.5GB w idlu, przy 64GB będzie to jakieś 8. W idlu.

To nie jest nowe. Prefetch działa od 20 lat, Superfetch od 15.

tak 100GB od razu weźmie…