Dlaczego producentów dysków/penków nie spotykają kary?


(Hala Ntamustagil) #1

Dlaczego każdy producent dysku kłamie pisząc, że 1 GB ma 1000 MB zamiast 1024 MB? Powinni ich karać karami aż się nauczą, a nie, że będziemy mieć rok 2250 i będą dyski 3252365 Terabajtowe, które w rzeczywistości będą sporo mniejsze przez ten kłamliwy przelicznik.

Dlaczego producenci pendriveów kłamią na opakowaniach pisząc: ZAPIS 10 MB/s, ODCZYT 30 MB/s, a w rzeczywistości (sprawdzałem osobiście) jest np. dla takiego pendrive ZAPIS 3 MB/s i nigdy nie jest wyższy. Także zapis jest PONAD 3x mniejszy niż deklaruje producent! Równie dobrze w sklepach opakowanie mąki 1 KG, czy Mleka litrowego mogą być podpisane, ze to 3 KG i 3 Litry! Wychodzi na to samo, co z pendrivem! Wg mnie powinni takie firmy karać i to porządnie! Jak dalej będą kłamać na opakowaniach to kolejne kary, aż się nauczą lub zbankrutują. Nie wiem też co za retard wprowadza do sklepów produkty, które są z fałszywymi danymi na opakowaniu.

Powiedziecie mi, czy ktokolwiek na świecie chciałby do swojego sklepu, czy supermarketu wprowadzić mleko litrowe podpisane jako 3 litry? Na pewno nie! Dlaczego więc pendrive wprowadzają do sklepów?

//zapis 2,0 MB/s maksylamie, bo jest i 1,3 MB/s (producent deklaruje 10 MB/s), jeszcze lepiej!

A wasze “pendrajwy” jak się spisują? Ile macie? jeden, kilka różnych? Czy któraś firma podaje prawdziwe dane? Czy przy każdym wkręcają wam bajki?


(Tabcin) #2

http://www.i-slownik.pl/11923,jednostki … -gibibajt/

Problem w tym że oni nie kłamią, lecz podają pojemność dysku z innymi przedrostkami niż ludzie się tego spodziewają (podają pojemności w megabajtach układ - SI, natomiast systemy operacyjne używają mebibajtów).


(system) #3

Z tego co pamiętam na dyskach parametry podają w MiB a zapisujesz w MB i dlatego jest różnica.

Co do pendrive etc. Podane są wartości maksymalne w jak najbardziej sprzyjających warunkach.

Nikt Cię nie oszukuje, tylko trzeba wiedzieć o co chodzi… Zawsze możesz reklamować niezgodność towaru z umową, ale czy sprzedawca uzna, że ma być te 10/30 zawsze a nie max to raczej wątpię…


(Hala Ntamustagil) #4

jakie MiB? Co to jest MiB? może chodzi ci o Mb, a MB? (megabit, megabajt)?

Producent wyraźnie na opakowaniu napisał: ZAPIS 10 MB/s, z dużych liter więc to nie są megabity, czyli 10 * 1024 / 8 = 1280 KB/s, czyli 1.25 MB/s. To są megabajty więc 10 MB/s musi być 10 MB/s, w rzeczywistości jeśli ktoś ma win7 i używa zwykłego kopiowania windy, to nagle w pierwszych sekundach 50% pliku wielkiego zapisuje się w dosłownie 4 sekundy (w rzeczywistości ściema), później windows wkręca, że kopiuje coś z prędkością np. 30 MB/s (super, więcej niż producent deklaruje?), a później wkręca, że 4 MB/s. Takie cyrki na windzie.

Dopiero programy do kopiowania kopiują poprawnie, pokazują poprawny czas pozostały i prędkość i tam prędkość nawet na jedną sekundę nie przekracza 3 MB/s, nawet na początku, gdzie windowsowe zwykłe kopiowanie pliku wkręcało, że w 5 sekund 50% pliku wielkiego skopiowało i inne ściemy.

Na ceneo, skapiec, czy innych stronach można poczytać komentarze ludzi pod produktami różnymi, tam przy niektórych dyskach i pendrive ludzie piszą jak producent ściemnia i w rzeczywistości zapis jest o wiele wolniejszy (nie wiem ilu % producentów to się dotyczy).


(kamil_w) #5

Nie. Jemu chodzi o MiB. http://pl.wikipedia.org/wiki/Mebibajt

EDIT:

Co do przekłamań w prędkości kopiowania danych, to może na to wpływać to, że:

  • dysk talerzowy korzysta z pamięci podręcznej,

  • Windows nie sprawdza wielkości pliku przed kopiowaniem jak robią to niektóre programy. Przykładowo kopiując tysiące małych plików Windows zaczyna kopiować od razu, a niektóre programy najpierw sprawdzają ogólny rozmiar wszystkich plików do przekopiowania przez co rozpoczęcie kopiowania może zacząć się z krótkim (lub dość długim) opóźnieniem.

Mniej oburzania się, a więcej dociekliwości.


(Starchris) #6

Kompletnie brakuje Ci wiedzy na temat poruszonego przez Ciebie tematu, dlatego nic nie rozumiesz. Nawet jak inni próbują Ci to wytłumaczyć, to Ty dalej niestety nie kumasz.

Międzynarodowa Komisja Elektrotechniczna zatwierdziła już dawno dwa systemy obliczania pojemności.

KB = 1000 B, MB = 1000 KB, GB = 1000 MB

KiB = 1024 B, MiB = 1024 KB, GiB = 1024 MB

Producenci używają pierwszego systemu obliczania pojemności.

Co do prędkości dysków, to choćby pisało wyraźnie i dużymi literami, że prędkość np zapisu wynosi 10 MB/s, to należy to rozumieć zawsze jako do 10 MB/s.


(Hala Ntamustagil) #7

świetnie, czyli otworzę firmę i wyprodukuję dyski twarde, a na opakowaniach napiszę, że zapis do 500 GB/s, a w rzeczywistości będzie zapisywało się z prędkością 80 MB/s.

Przecież na tym pendrive choćbym nie wiem co robił, nie przekroczę zapisu 3 MB/s, a tym bardziej 5 MB/s, niezależnie czy odpalę win7, win xp, Tails, backtrack, debian, czy cokolwiek i sformatuję penka na dowolny system plików. Nigdy, przenigdy 10 MB/s nie osiągnę, ani nawet 5 MB/s więc po co producent kłamie?

Dobrze, że dostawcy netu pisząc, że prędkość jest do xx Mb/s w rzeczywistości zawsze wynosi tyle ile max deklarują (może w nielicznych przypadkach ludzie mają słabsze łącza, ale to mniejszość, bo zapewne 95% jak nie więcej ma tyle ile max wpisali zawsze [pomijając, że raz na kilka miesięcy przez dzień mulić może net komuś z jakiegoś powodu]). Mnie dostawca netu nigdy nie oszukał, zawsze mam full speed, nigdy nie miałem np. 80% tego co podał dostawca netu (pomijając, że z 2, 3 razy w roku coś robią i wtedy na kilka godzin max net nie działa lub działa wolno).

Ty jednak bronisz producentów penków więc byłbyś szczęśliwy, gdyby netia, czy inna firma w umowie napisała ci, że net do 20 mb/s masz, a w reszywistości miałbyś zawsze 5 mbitów/s zawsze i nigdy 20? Wg twojego rozumowania powiedziałbyś “spoko, zadowolony jestem z neta”.


(Starchris) #8

Tak nie możesz napisać, bo to było by oszustwo i przekłamanie. Producenci testują w swoich laboratoriach swoje dyski i maksymalną uzyskaną u siebie prędkość podają na etykiecie. Jeśli wyszło im, że taki dysk zapisuje z prędkością 10 MB/s, to mogą taką wartość podać na etykiecie. Natomiast w naszych domowych warunkach będzie bardzo ciężko uzyskać taką prędkość ale nie będzie to niemożliwe.

Jest tak, ponieważ najpierw dostawca internetu sprawdza jaką możesz mieć maksymalną prędkość i więcej Ci nie da. Dlatego zawsze masz full łącze takie jakie sobie zamówiłeś. W przypadku dysków twardych taka sytuacja jest niemożliwa.


(Hala Ntamustagil) #9

@Starchris"

To zdradź te sekrety i powiedz w jaki magiczny sposób mam kopiować np. 500 zdjęć lub jeden plik np. 5 GB (dla przykładu pusty kontener truecrypt, czy obraz linuxa), tak by było więcej niż 3 MB/s, najlepiej 5 MB/s? Znasz taki sposób? Czy nie? Zakładam w 99,99%, że nie znasz sposobu.

Jak można nie potrafić przetestować dysku, czy pendrive i podać prawdziwe dane? Trzeba być retardem lub oszustem, by podawać znacznie zawyżone dane. Mimo to są producenci, którzy podają niemal dokładne dane i faktycznie zgadza się prędkość zapisywania plików mniej więcej z tą zadeklarowaną przez producenta. A znowu przy dysku innej firmy jest spora różnica. Wniosek = jeden producent jest uczciwy, a drugi to oszust. I właśnie tych drugich, czyli oszustów powinni karać ile wlezie! Tak by zbankrutowali. Ale ty zaraz mi tu zrobisz wykład broniący oszustów i olejesz fakt, że skoro są uczciwi producenci i podają niemal prawdziwe informacje to oszuści też jeśli by chcieli, mogliby podawać prawdziwe dane.


(Starchris) #10

Producenci dysków opierają maksymalne prędkości podawane na etykiecie (np zapisu), na podstawie kopiowania jednego wielkiego pliku, bo taki plik zawsze kopiuje się najszybciej. Gdy kopiujemy mnóstwo małych plików, to prędkości kopiowania w dość znaczący sposób maleją. Teraz abyś Ty uzyskał taką prędkość jak na etykiecie, musiałbyś posiadać na swoim komputerze takie same warunki, jakie posiadał producent na swoim komputerze, na którym testował prędkości danego dysku. Oczywistym faktem jest, że na pewno takich idealnych czystych warunków, w których jest możliwe uzyskanie takich prędkości, nie posiadasz.

Przykro mi ale dalej błędnie identyfikujesz aktualną sytuacje i informację na temat dysków.


(Hala Ntamustagil) #11

Pisałem ci wyżej o pliku np. pustym kontenerze Truecrypt lub obrazie iso linuxa. Jakoś przy tych plikach niezależnie w czym kopiujesz, wyniki nie przekroczą 3 MB/s więc teraz nie wmawiaj mi, że testowałem pendrive tylko na tysiącu plików po kilka KB i wyszła mała prędkość.

I jak wytłumaczysz fakt, że jeden producent podaje dość prawdziwe dane zapisu, a drugi producent kłamie i to bardzo? Dlaczego jeden z nich potrafi podać prawdziwe dane mało odbiegające od rzeczywistości, a drugi kłamie tak bardzo, że żal się robi? Znowu będziesz bronił oszustów mówiąc “testują w specjalnych laboratoriach na specjalnych warunkach, przy specjalnie określonym sposobie”?

Gdybym był producentem, byłbym uczciwym producentem, podawałbym prawdziwe informacje, jak robią niektórzy. A nie walił ściemy jak sporo firm.

Jeszcze zacznij bronić ludzi na allegro sprzedających pendrive chińskie, które mają podobno np. 30 GB, a w rzeczywistości 4 GB ze stale nadpisującymi się danymi. Czekam na wykład od ciebie, że to nie są oszuści.


(Drobok) #12

@up co do dostawców internetu, ludzie używają oferty tańszej, masz neta do np 10Mbps. Chcąc mieć cały czas tą samą prędkość (którą masz na umowie) musisz zakupić internet z gwarancją stałej prędkości :slight_smile:

Co do pena, sformatuj go na ntfs’a, po czym włącz w opcjach przyspieszenie sprzętowe :slight_smile:


(Hala Ntamustagil) #13

masz mnie za retarda? :smiley:

Czekam na dalsze porady jak na linuxie (Tails, Ubuntu lub Backtrack) lub win7 osiągnąć wyższy wynik niż 3 MB/s przy zapisie pliku kilko GB (jeden to kontener TC, drugi to obraz iso). Wpadnie do tego topicu jakiś magik i zdradzi sekret?


(Starchris) #14

Już Ci wiele osób w tym temacie wytłumaczyło dlaczego tak jest, a Ty dalej nic nie rozumiesz. To może inaczej Ci to wytłumaczę i już ostatni raz. Prędkości dysków zależą również od specyfikacji komputera, na którym wykonuje się operację np kopiowania. Kopiowanie nie żyje tylko i wyłącznie samym dyskiem i jego specyfikacją, cały komputer ma na to wpływ.


(Hala Ntamustagil) #15

świetna teoria, szkoda, że gdy testuję pendriveów kilka, dobrych firm, to działają szybko, nawet te, które mają dobre 5 lat jak nie więcej, a nowy pendrive innej firmy, randomowej działa tragicznie. Jak to wytłumaczysz, że pendrive paru firm są dobre, szybkie, a innych firm tragiczne, znacznie wolniejsze niż producent deklaruje? Może wymyślisz teorię, że wkładając pendrive dobrej firmy, komputer jest dla niej lepiej przystosowany, a wkładając słabej firmy, gorzej? I najlepiej kupić 10 komputerów z core i 7 i innych, by na którymś działał idealnie pendrive jeden? =D> =D> =D>


(system) #16

Pendrive krzak? Masz pendrive od chińczyka, zrobiony w garażu i pytasz dlaczego jest wolny?


(gruby1974) #17

Jestem prawie pewny , że jeśli doszło by do procesu odnośnie prędkości zapisu , to producent wykazałby , że jest w stanie taką prędkość uzyskać .

Jedyną możliwą i chyba najlepszą karą jaką można zastosować jest po prostu nie kupowanie ich produktów.

Inną kwestią jest tutaj to jak maksymalna prędkość uzyskana w labolatorium ma się do przeciętnych osiągów uzyskiwanych w domu i tym właśnie różną się dobre marki od “randomowych” jak to nazwałeś.

Twój post skłonił mnie do sprawdzenia jak zachowuje się mój paroletni pen i wyszło całkiem nieźle .

Wg. specyfikacji zapis jest do 22 MB/s mnie wyszło 17,2 MB/s za to bardzo miło zaskoczył mnie odczyt , gdzie producent podaje max 28 MB/s a u mnie wyszło 30,5 MB/s .

Podobne praktyki stosują od lat producenci samochodów podając przyspieszenie , prędkość maksymalną i spalanie , których przeciętny kierowca na normalnych drogach nie jest w stanie uzyskać i jakoś nikt nie robi z tego afery , bo wiadomo , że np. takie przyspieszenie do 100 uzyskuje testowy kierowca po iluś tam próbach na torze …


(Hala Ntamustagil) #18

co do aut i spalania benzyny, to w testach ci auto śmiga o określonej prędkości ciągle i tyle. W rzeczywistości jeździ się różnymi prędkościami, często zatrzymuje się na światłach, biegi różne wrzuca itd i spalanie wychodzi wyższe. O autach nie mam pojęcia więc w razie czego wiesz.

Ale z pendrive i dyskami jest chyba inaczej trochę nie? Jeśli stworzę plik o wielkości 10 GB i skopiuję go na pendrive to mam jakąś max prędkość i jej nie przekroczę, choćbym miał 200 komputerów stacjonarnych, 200 laptopów itd, prędkości nie pobiję zapewne. A producent wkręca, że można uzyskać prędkość ponad 3 razy szybszą. Ściemnia wtedy.

Jak widzisz na przykładzie swoich pendrive, trafiłeś na dość dobre i uczciwe firmy, bo różnica jest malutka więc nie ma się czego czepiać. Czepiać się należy wtedy kiedy producent wkręca bajkę, że zapis to 50 MB/s, a odczyt do 200 MB/s, a w rzeczywistości zapis to 12 MB/s MAX niezależnie ci kopiujesz jeden wielki plik, czy wiele małych, a odczyt wychodzi max np. 110 MB, wtedy producent taki to oszust. Tyle w temacie.

U dobrego producenta różnice są bardzo niewielkie i akceptowane, jak widać niektórzy potrafią pisać dość szczerze. I ten topic tylko czepiał się oszustów, a nie porządnych firm z różnicami, że ktoś napisał 22 MB/s, a mamy 20 MB/s, bo na 2 MB/s przymyka się oko, ale na 12 MB mniej już oka nie wolno przymykać.

I koniec tematu :wink:

btw. w przypadku procesu pewnie nie udowodniłby producent tego, szczególnie jak pendrive z Chin ;), a tam różne rzeczy się dzieją. Później pendrive trafia do Polski nawet z przetłumaczoną na polski i angielski informacją. Ludzie kupią chiński, bo nie zwrócą uwagi, że Made in China, albo zaufają w ciemno, że podane dane są prawdziwe, a nie ponad 3x mniejsze. Do tego cena bardzo niska, gdzie porządny producent tyle samo GB sprzeda po wyższej cenie (ale przynajmniej parametry będą się zgadzać z pudełka z rzeczywistością, przymykając oko na niskie różnice)


(system) #19

BTW, może nie wiesz, ale i firmowe pendrive są podrabiane. Na allegro są często podrabiane Kingstony z USB 1.0 (zamiast 2.00 czy 3.0), 2-4 GB pojemności (zamiast np. 128, 256) etc. A soft mają zmodyfikowany i wygląda jak 256BG na USB 3.0, o firmach krzak i typu “Knigstone” nawet nie piszę, bo moga sobie pisać na opakowaniach co chcą, a produkować co innego.

To samo z dyskami przenośnymi:

Samsung_500GB_fake.jpg

Samsung_500GB_fake2.jpg


(Karolekc5) #20

A ja powiem tak , nie spotkałem się chyba jeszcze z niczym co by pisał producent, a w domu działało to dokładnie tak jak pisze. wszelkie oznaczenia Głośności mocy szybkości długowieczności to tak naprawdę pic i tyle. bez względu na markę. :stuck_out_tongue: