Dysk 3,5" HDD Seagate prawdopodobnie padł

Witam. Posiadam dysk 3,5" HDD Seagate 500Gb który prawdopodobnie padł, jeszcze się kręci ale nie mogę się do niego dostać, po podłączeniu widoczne jest to:


chodzi mi o “C” i “F” tj jeden dysk 2 partycje, ciężko dostać się do zarządzania dyskami gdyż nie można się połączyć z usługą program EasyUs też się zawiesza, jak wyłączę dysk to wszystko się uruchamia, dodam że dysk podłączam do laptopa przez adapter z zasilaczem 12V przez usb, adapter działa bo inny dysk działa poprawnie, na drugim laptopie to samo, dysk na pewno mechanicznie się nie uszkodził tzn np. nie spadł z biurka
jest jakiś program żeby się dostać do dysku.
dzięki

Spróbuj odczytać go z systemu Linux z poziomu LiveCD, lub użyciu “testdisk”.

1lajk

Linux dał radę, nawet dysk naprawił

… byłbym ostrożny, na kopie danych, to owszem, ale nic ważnego bym nie trzymał. Jeżeli płata figle, to proszenie się o kłopoty.

To jeden z synonimów diagnozy.

Popieram jeżeli chodzi o ostrożność, choć na kopie to akurat wolałbym używać czegoś pewnego

Zrób zrzut ekranu z tego programu, może będzie widać czy dysk jeszcze żyje czy już ledwo

HDD 500GB

SSD 240


SSD 120


W linux’ie skopiowałem swoje dane z HDD i usunąłem partycje a w win10 utworzyłem nowy wolumin

Niepotrzebnie, sektory niestabilne, sektory relokowane… dysk na śmietnik Ja bym nie korzystał z niego…

1lajk

Defragmentacja teraz nie pomoże?

Niekiedy (rzadko!) dyskowi pomaga całkowite wyzerowanie (wymazanie). Defragmentacja jest tutaj bezużyteczna.

Chcesz mieć kolejne problemy to baw się dalej tym złomem.
Ja takie dyski utylizuję.

Dysk na śmietnik. Ten model jest bardzo popularny wśród handlarzy złomem poleasingowym na allegro. Sprzedają to jako niby nowe. Montowane swego czasu 10 lat temu w firmowych kompach. Mam ich z błędami smart całe pudło po klientach w serwisie :slight_smile:

Jeśli tak kombinują, to mogą nawet archiwalne zapisy smart kasować przed sprzedażą :wink:

Plus jeszcze model: ST500DM002 . Generalnie mało userów wie co to smart i na tym handlarze bazują. Te dyski w większości nie mają bad sektorów a na to zwykły user zwraca uwagę. U mnie w firmie jakikolwiek błąd smart od razu dyskwalifikuje dysk do dalszej pracy.

ps. smart raczej nie kasują, chyba by się to nie opłacało czasowo bo i trzeba zapłacić dodatkowo pracownikowi za czas.

Znajomy kupił składaka z allegro. Przyniósł mi go, bo miał częste bsod. Okazało się, że jego 2-letni dysk ma 7-letni przebieg, a stan powierzchni był taki, że się dziwiłem jak system na tym wstaje :wink:

Z ciekawości: komputer był opisany jako “nowy”, czy “używany”, wiesz może?