GTX 1050 Ti z koparki


(szumon115) #1

Witam, mam zamiar kupić kartę graficzną. Na pewnym serwisie aukcyjnym znalazłem kartę Gtx 1050 Ti 4GB Msi Gaming X za 400 zł. Problem w tym, że pochodzi z koparki. Na kartę sprzedawca daje 30 dni gwarancji rozruchowej, a sama karta ma jeszcze 30 miesięcy gwarancji. Brać, czy nie :grinning:?


(Fizyda) #2

Zależy od tego kim był kopiący oraz jak długo karta kopała. Zgaduję, że gwarancja producenta to 36 miesięcy więc karta kopała 6 miesięcy. Jeśli kopiący był ogarnięty i zjechał z napięciami, taktowanie i wiatrakami do najbardziej opłacalnego poziomu zapewniającego najlepszy stosunek poboru prądu do wydajności to warto taki zakup rozważyć. Jeśli kopał nią ktoś nieogarnięty i nawet podkręcał kartę nie zważając na to, że więcej prądu zużywa niż jest w stanie kopać to stanowczo nie warto.
Myślę, że cena jest też uczciwa - czyli 50% obecnej wartości.

Dużo też zależy od stanu układu chłodzenia, ale na to trzeba będzie raczej zwracać przy zakupie karty która kopała dłużej, np. rok czy dwa lata. W tedy może się okazać, że wymagana będzie wymiana układu chłodzenia, a to są koszty które należy też uwzględnić. Nie ma co ukrywać wiatraki i pasta będą się zużywać najszybciej w takich kartach.
Jeśli chodzi o żywotność kondensatorów i innych elementów elektronicznych to z tego co mi wiadomo zużywać się będą raczej w czasie życia, niezależnie od stopnia używania, a nie ze względu na przepracowany czas.


(szumon115) #3

Więc tak, nie wiem ile karta siedziała w koparce, czekam na odpowiedź. Muszę także zapytać się o napięcia, taktowania i wiatraki. Dzięki za zainteresowanie tematem.

ps. Przeczytałem gdzieś, że osoby kopiące zmieniają BIOS kartom. Czy to prawda?


(Fizyda) #4

Tak to prawda, nie pamiętam szczegółów i różnic pomiędzy biosami. Tematem interesowałem się czysto hobbystycznie z ciekawości. Interesowałem się tematem kopania dla samej wiedzy, nie zamierzałem i nigdy nie kopałem, nawet na próbę. Bardziej interesowała mnie wiedza z tego tematu.

Generalnie jeśli dobrze pamiętam/kojarzę to bios do kopania zapewnia gorszą wydajność w grach, ale jest zoptymalizowany pod kątem kopania. Nie powinno być problemu z przywróceniem oryginalnego biosu, ale dobrze by obecny właściciel miał informacje o tym jaka wersja bios była na nim fabrycznie. Powinien tym dysponować dla samego siebie ponieważ może się zdarzyć sytuacja, że na nowym bios karta nie pracuje stabilnie i trzeba przywracać oryginalny.
Teraz jeszcze tak mi się przypomniało, że chyba to nawet nie tyle jest jakiś inny BIOS co jest to normalny BIOS producenta, ale ze zmienionymi (zmodowanymi) niektórymi parametrami. Chyba nawet się samego BIOS nie wgrywa co się modyfikuje tylko te parametry i chyba o zapisanej wersji o której wspomniałem wyżej to chyba chodzi o właśnie te parametry. Kurcze już do końca nie pamiętam na czym polegało modowanie BIOS kart graficznych, a nie mam za bardzo czasu szukać teraz informacji na ten temat :confused:

Myślę, że uczciwy sprzedawca powinien Ci bez problemu powiedzieć czy modyfikował bios czy nie i jeśli tak to jakie były modyfikacje. Uważam też że powinien bez najmniejszego problemu być w stanie przywrócić oryginalny bios bo najlepiej wie co było w karcie zmieniane. Oczywiście o ile już tego nie zrobił.

Edit:
Bardzo ważne co mi się przypomniało
Ostatnio dużo oszustów jest na olx co sprzedają tanio karty graficzne, między innymi z koparek. Generalnie cena moim zdaniem jest uczciwa, ale patrząc na inne oferty - również kart pokoparkowych to wyjątkowo niska. Sprawdź dokładnie sprzedającego, poproś o dodatkowe zdjęcia, najlepiej z jakąś dodatkową kartką z jego imieniem/nickiem. Jeśli znalazłem tą samą ofertę na olx, to konto założone w maju i nic więcej nie sprzedaje, więc ja byłbym ostrożny. Warto też zablefować, że chce się odebrać osobiście kartę i zobaczyć jaka będzie reakcja.

Mówiąc szczerze, w tej cenie to sam bym się może skusił na takiego gtxa jako tymczasowa karta, aż nie kupię docelowego. Tylko po prostu pachnie mi przekrętem, do tego lokalizacja to jest koniec Polski chyba po to by mało komu opłacało się tam jechać.


(pocolog) #5

OLX to tylko do kojarzenia klientów, a transakcje bezpośrednie. Kupowanie z wysyłką pachnie większym szwindlem niż czasy bazarów :wink:


(Fizyda) #6

Nie popadajmy w paranoję, znam wiele ludzi co tak kupują i sprzedają, ale trzeba zachować czujność bo znam też niezłe historie oszustw. Nawet znam historie oszustwa na allegro gdzie to sprzedającego oszukał kupujący. Do tego stopnia, że sprzedający został skazany przez sąd na karę i prace społeczne. Teraz ma problemy ze znalezieniem pracy ze względu na wyrok, pomimo tego, że nikogo nie oszukał. Mowa w obu przypadkach o osobach prywatnych.


(pocolog) #7

Wierzę ci, bo od jakiegoś czasu (lat) allegro pozwoliło kupować bez rejestracji konta (która jest weryfikowana adresem zameldowania - przynajmniej jak zakładałem tak było). Taka weryfikacja dawała już jakieś szanse dochodzenia swoich praw. Na OLX tego nie ma.


(Fizyda) #8

Słuchaj tutaj nie ma znaczenia weryfikacja konta, chodzi o sam fakt jak można zmanipulować sytuację i oszukać uczciwego sprzedawcę. Dane tutaj musiały być znane po sprawa wylądowała w sądzie, więc nie ma mowy o jakiś ludziach widmo.
Powtórzę, to kupujący oszukał sprzedającego. Zazwyczaj oszustwo działa w drugą stronę.

Celowo nie wchodzę w szczegóły by nie podsuwać niektórym głupich pomysłów.

Wyobraź sobie sytuację, jesteś uczciwy masz dobre konto na allegro, zweryfikowane, dobre komentarze. Sprzedajesz coś i nagle masz sprawę w sądzie o oszustwo i zostajesz bez sprzedawanej rzeczy, musisz zwrócić pieniądze kupującemu i masz wyrok za oszustwo i karę prac społeczny plus grzywnę. Historia z bardzo bliskiego mojego grona więc mam duża pewność co do jej autentyczności.


(pocolog) #9

Ja w to wszystko wierzę, sposób zawsze się znajdzie. Ja się tylko odniosłem do samego OLX, które często nie daje żadnej pewności z kim dobijasz targu.


(Fizyda) #10

No to tak, ale to wiadomo od początku. Zresztą sam olx (wcześniej tablica) od początku zalecają odbiór osobisty, a nie kupno za pośrednictwem wysyłki. Dlatego warto zachować maksimum ostrożności :wink: wystarczy kilka prostych zasad by nie zostać oszukanym. Oszustwa były też i na allegro nawet gdy wymagana była weryfikacja. Więc wniosek jest taki, że zdrowy rozsądek trzeba mieć cały czas, a nie tylko na olx.


(pocolog) #11

Tak, główna to płatność przy odbiorze z wykupioną opcją rozpakowania przy kurierze ;), ale i to nie zawsze pomoże, jeśli ktoś się nie zna na tym co kupuje.


(szumon115) #12

Widzę, że od ostatniego czasu przybyło sporo postów :grinning:! Powiem tak, chyba mamy na myśli tego samego sprzedawcę (Fizda mówię o twoim poście). Do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi na moje pytania. Śmierdzi mi oszustwem, ale zobaczymy co będzie dalej. Kurczę nie wiem jaką inną kartę wybrać do 500zł :worried:


(Fizyda) #13

Brak odpowiedzi, ponaglanie bo ma innego klienta - ostatni sztuka, oferta last minute itp. A już na pewno jakieś problemy z możliwością odbioru osobistego - wyjazd rodzinny, nieobecność, nie ma czasu, praca itp. sugerują, że to najprawdopodobniej oszustwo. Oszuści właśnie w ten sposób działają, na emocjach i przyciskając do ściany, np sprzedaż auta w super cenie bo wyjeżdża, za granicę, ale haczyk jest, że trzeba kupić dzisiaj. No, a że chętnych sporo to zaliczkę chce żebyś wpłacił :slight_smile:. Tak ludzie tracą pieniądze.

Jest jeden problem, z prawnego/regulaminowego punktu widzenia masz prawo rozpakować przesyłkę dopiero po zapłacie, a w przypadku niezgodności kurier nie odda Ci kasy, co najwyżej spisze protokół i będzie świadkiem. Jednak plusem tego jest to, że masz niezależnego światka, pytanie na ile to się przyda jeśli wartość towaru będzie do 400zł, a sprzedający nie do ustalenia.
Oczywiście można bazować na ewentualnej niewiedzy kuriera i taką, który może pozwoli rozpakować paczkę przed zapłatą, pytanie tylko czy warto robić komuś problemy przez naszą naiwność. Bo na pewno kurier będzie miał problemy później w pracy, a może nawet i będzie w jakimś stopniu odpowiadał finansowo za taką paczkę - tego nie wiem, nie rozmawiałem z kurierami jak sytuacja w takim przypadku wygląda.

Trzeba też wiedzieć, że firmy szkolą kurierów na takie sytuacji i raczej kurier wie, że nie może pozwolić otworzyć paczki przed zapłatą. Aczkolwiek zasady zasadami, a życie życiem. Już nie raz trafiło mi się, że kurier się śpieszył i nie chciał czekać na sprawdzenie przesyłki i dogadywał się, że gdyby coś było nie tak mam do niego dzwonić i w tedy spisze się protokół. Ryzykowne dla mnie, ale jestem też wyrozumiały i wiem, że to są ludzie którzy często mają ciężką stresującą pracę i są poganiani do tego wszystkiego. Dlatego wierzę, że jeśli ja jestem fer wobec niego i jestem uczciwy to i on wobec mnie też się tak zachowa. Oczywiście z lekkim niepokojem i niesmakiem się zgadzałem i jak do tej pory, żadnej przykrej niespodzianki. Aha no i zgadzałem się tylko w tedy kiedy kurier wydawał się spoko i był życzliwy, bo jak był buraczany to zawsze kazałem czekać. Chociaż, też nie wszystkie paczki sprawdzam, tylko te większej wartości lub te które mogą ulec uszkodzeniu albo może z nimi coś być nie tak.

Także trzeba ufać, ale i trzeba też sprawdzać na każdym kroku :slight_smile:.

EDIT:
@szumon115 tak szczerze mówiąc to trochę dziwne, że ktoś kupił GTXa 1050 TI 6 miesięcy temu bo one weszły chyba do sprzedaży w styczniu (jak nic nie pomieszałem). Druga sprawa mało kto kopie na 1050 bo się to nie opłaca, a na 1050 Ti tym bardziej bo niedawno weszły (gdy był mały kryzys krypto i generalnie kopanie było na granicy strat i zysków). Jeśli już to jacyś amatorzy co nie znają tematu, ale słyszeli, że się na tym można dorobić majątków, bo kiedyś bitcoin był tani a teraz jest drogi. Czyli osoba która nie ma pojęcia czemu się na tym ludzie dorobili dobrych pieniędzy i czemu już się tego nie powtórzy, można inwestować z zyskiem, ale nie z takim jaki uzyskali ludzie którzy byli pionierami. Zresztą tak jest ze wszystkim, wystarczy tylko trochę zainteresować się historią :). Pionierzy zarabiali krocie, a później ludzie którzy próbowali powtórzyć ich sukces tracili majątki.


(LORDEK) #14

Hmmm… Nie przypominam sobie by kopanie GTX 1050Ti w ogóle się opłacało. Prym wiodły RX 470/570 i 480/580, potem GTX 1060 jak już RXów nie było nie mal na rynku i czasami 1070. Jedno mi przychodzi do głowy co to za 1050 Ti może być.

Pewne chińskie sklepy postanowiły dorobić na naiwności ludzi i niedostępności kart graficznych więc zaczęły sprzedawać podróby tj. bardzo słabe karty z podmienionym BIOS. Podobno w Polsce znalazło się kilku cwaniaków, którzy takie karty sprowadzali i opychali gdzie się da. Przebitka przynajmniej 100%, gdzie zakup to może 300, sprzedaż 600-700.

Takich rzeczy bałbym się kupować na OLX. To wylęgarnia machlojek i krętaczy.


(Fizyda) #15

To nie były podróbki, tylko stare karty serii chyba GTX 7x0, które miały zmieniony wygląd coolera by przypominały trochę 10 serię oraz zhakowany bios by wskazywał błędne parametry karty, takie jak dostępna pamięć, wersja, model. Więc technicznie był to GTX, ale stary i nie ten który miał być :slight_smile:.


(szumon115) #16

Po pierwsze to dziękuje ze liczne odpowiedzi! Premiera gtx 1050 ti miała miejsce 18-10-2016.
Dziękuje LORDEK za przypomnienie mi tego materiału Black’a. Rzeczywiście to może być taki właśnie przekręt.


(szumon115) #17

Jak by ktoś chciał to tu jest link do ogłoszenia https://www.olx.pl/oferta/gtx-1050-ti-4gb-8-sztuk-msi-gaming-x-CID99-IDulrpZ.html
A może wy mi polecicie jakąś kartę do 500 zł. Procesor to i5 2400.


(Fizyda) #18

Dokładnie o tym ogłoszeniu pisałem :slight_smile:. Na zdjęciach na pewno jest dobra karta, ale ogłoszenie wygląda na oszustwo, aczkolwiek nie kontaktowałem się, ze sprzedawcą więc mogę się mylić.


(szumon115) #19

Tak wogóle to boje się kupować na olx, bo muszę ze wstydem się przyznać, że zostałem kiedyś oszukany i stracilem 80 zł.


(LORDEK) #20

A czym innym jest podmiana bios jak nie podróbką? Tu nawet bywały karty z serii 4xx z podmienionym BIOS. Wyprodukować się podróbki nie da tak kropka w kropkę, bo to wymaga posiadania pewnych schematów konstrukcyjnych i tak łatwo to nie przejdzie.

@szumon115
Mnie cały czas wydaje się coś nie halo. Gość kupił karty pół roku temu, sprzedaje je po tak krótkim czasie za połowę rynkowej ceny - nawet mniej, nawet fakt kopania na nich nie jest żadnym argumentem. I jeszcze możliwość negocjacji przy zakupie większej ilości. Śmierdzi mi tu i bez możliwości odbioru osobistego i przetestowania bałbym się kupić. Takie rzeczy to na Allegro się pcha, a nie na OLX.