I to dowodzi nie zbicie, że wszelkie trendy związane z modą i stylem życia nie są domeną płci pięknej, czyli równouprawnienie zatacza coraz szersze kręgi - bez dyskryminacji kogokolwiek 
Hej,
I w wątkach Hot Zlotowych właśnie to jest piękne - tematy się zmieniają jak w kalejdoskopie. To tak, jak i same rozmowy na zlocie. 
Pozdrawiam,
Dimatheus
To gdzie kolejny HotZlot? 
A ja Ci powiem, że warto było czekać 
Hej,
Tym bardziej mnie to cieszy. 
Pozdrawiam,
Dimatheus
Jedno jest pewne - w zamku 
Wręcz oczu nie mogę oderwać 
A drugie pewne to- nie będzie można przywozić własnego alkoholu 
Miejsca zlotu mogą się zmieniać, a regulamin nie 
Hej,
Ej, bo się jeszcze zakochasz. 
Pozdrawiam,
Dimatheus
Hej,
Zdecydowanie wolę w tej wersji: https://www.youtube.com/watch?v=KaGwu2lVVwg
Pozdrawiam,
Dimatheus
Nie mogłem się zdecydować którą wersję podlinkować, ale postawiłem na oryginał 
Wersja Łez też fajna, tylko w czasie tego koncertu chyba odsłuch był nie końca słyszalny, bo wiem że wokalistkę stać na więcej 
Hej,
WODZU , coś o tym wiem - gdy akustyk jest do bani, to i koncert może taki wyjść. A słaby czy zły odsłuch to naprawdę kiepska sprawa - trzeba grać na wyczucie. 
Pozdrawiam,
Dimatheus
Mi się obydwie podobają wersję, aczkolwiek Ani Wyszkoni piosenki bardzo lubię. Tak więc mam ciężki dylemat która wersja lepsza. :)
Jak zapodajecie linki to ja też podam link a co. :)
https://www.youtube.com/watch?v=j3nBuwOPu8A
Polecam każdemu przesłuchanie tego utworu jak i pozostałych utworów zespołu Bond.
Hej,
Neo, świetny kawałek. Może dobrze wrzucić go do wątku http://forum.dobreprogramy.pl/piosenki-kt%C3%B3rych-mo%C5%BCemy-s%C5%82ucha%C4%87-i-s%C5%82ucha%C4%87-t467367/?
Pozdrawiam,
Dimatheus
Nie da się ukryć, że te dziewczyny potrafią zagrać na czułej strunie 
Hej,
Oj, przydałyby się takie skrzypaczki do zespołu - a przynajmniej do kilku kawałków. 
Pozdrawiam,
Dimatheus
Np. w “Epitafium” 
Zgadzam się
Na pewno brzmiałoby wspaniale
Ale i teraz bardzo lubię ten kawałek 
Hej,
No, na przykład. Albo w “Kiedy odchodzą”. 
Chociaż nie wiem, czy kawałek nie straciłby na charakterze. Jednak skrzypce wtedy, a nie pianino, grałyby główną rolę w utworze. 
Pozdrawiam,
Dimatheus