Jak odchudzić Avasta?


(adaś99) #1

Zauważyłem, że w ciągu kilku dni znika mi z partycji systemowej tak gdzieś 200-300 MB miejsca. Oczywiście wszystkie śmieci są regularnie czyszczone CCleanerem i narzędziem systemowym. A ponieważ miejsca na dysku stale mi brakuje i systematycznie muszę odinstalowywać kolejne programy, postanowiłem sprawdzić, co zżera mi wolne miejsce na dysku, jak tylko takie się pojawi. Okazuje się, że Avast pobiera co kilka godzin pliki typu "db_pe3.dat", "db_u.dat", "db_wh2.dat" itp. do katalogów C:\Program Files\Alwil Software\Avast5\defs\13101501 (i inne cyferki na końcu). Pliki te zajmują często po 30 MB i więcej. Domyślam się, że są to aktualizacje definicji wirusów Avasta, ale czy muszą one zajmować tyle miejsca? W chwili obecnej cały katalog z Avastem zajmuje blisko 700 MB. Czy nie dałoby się go jakoś odchudzić?


(Dimatheus) #2

Hej,

:arrow: A używasz najnowszej wersji Avasta?

Najprościej - odinstalować program, wyrzucić katalog, w którym był zainstalowany, a następnie zainstalować jeszcze raz.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(adaś99) #3

Hej!

Tak, wersja jest najnowsza.

A coś to da? Co to są za pliki, które zajmują tyle miejsca?


(Dimatheus) #4

Hej,

Nie wiem - można spróbować. Generalnie wygląda to na błąd programu - może sam automatycznie nie usuwa poprzednich baz wirusów. Sam używam Avasta i w katalogach, o których piszesz mam tylko katalogi z najnowszymi definicjami. Obecnie katalogi: 13101701 oraz 13101701_stream, które łącznie ważą około 73 MB.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(IPSEN) #5

Uruchom -http://www.bleepingcomputer.com/download/tfc/dl/92/-start potem restart systemu, w CCleaner zakładka przywracanie systemu, zostaw jeden punkt przywracania resztę skasuj.Potem defragmentacja dysku-http://www.auslogics.com/en/software/disk-defrag/download/-z opcją optymalizacji


(adaś99) #6

Chyba na początek spróbuję zrobić to, co zaleca Dimatheus. Defragmentacji nigdy nie przeprowadzałem i trochę boję się, że namiesza mi w systemie albo na dysku. Tym bardziej tymi narzędziami. Poza tym czemu ma ona służyć?

Dimatheus, myślisz, że nie będzie problemu z odinstalowaniem Avasta i później ponownym go zainstalowaniem? W różnych miejscach czytałem, że zostawia jakieś śmieci w systemie, z którymi trudno potem sobie poradzić.

A może by ręcznie usunąć katalogi ze starymi aktualizacjami? Tylko jak je rozpoznać?


(Dimatheus) #7

Hej,

Spokojnie, defragmentacja nie jest zabiegiem destruktywnym, a potrafi przyśpieszyć działanie systemu. Możesz do jej przeprowadzenia posłużyć się darmowym programem Defraggler (użyj liknów bezpośrednich po prawej stronie).

Na początek możesz zaktualizować program do najnowszej wersji 2014. Jeśli to nic nie da, przeinstaluj program.

Najlepiej posłużyć się do tego celu programem Avast Uninstall Utility uruchomionym w trybie awaryjnym systemu. Zdarzało mi się już tak reinstalować Avasta i nie było później żadnych problemów z ponowną instalacją.

To niestety może całkowicie unieruchomić Avasta, więc nie zalecałbym tego rozwiązania.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(adaś99) #8

Czy mój system (Vista) nie robi czasem defragmentacji automatycznie? Coś gdzieś słyszałem, że tak.

Avast był aktualizowany kilka-kilkanaście dni temu. Zatem zajmę się przeinstalowaniem w chwili wolnego czasu, może to coś da. Wielkie dzięki za rady! Jak to zrobię, napiszę, czy jest lepiej (jak będzie gorzej, to tym bardziej napiszę) :wink:


(Dimatheus) #9

Hej,

Jeśli jest ustawiona defragmentacja w harmonogramie zadań, to może i tak. Niestety z Vistą rozstałem się jakieś 3 lata temu, więc ciężko mi potwierdzić, czy standardowo takie usprawnienie miało miejsce - po prostu nie pamiętam. Aczkolwiek wystarczy uruchomić Defragglera, zrobić analizę dysku i popatrzeć, jaki kolor przeważa - jeśli czerwień, to defragmentacja wykonywana była bardzo sporadycznie bądź też wcale.

Tak, ale teraz jest już to najnowsza wersja - 2014.

Czekam zatem na informację. :slight_smile:

Pozdrawiam,

Dimatheus


(adaś99) #10

No więc tak, odinstalowałem Avasta i zainstalowałem najnowszą wersję (2014). Niestety, po 20 dniach widzę, że katalog Avasta znowu stopniowo się rozrasta - obecnie waży już 470 MB. Katalog "defs" (jak domyślam się, aktualizacje definicji wirusów) waży 240 MB. Czy jest coś, co można jeszcze zrobić, żeby Avast nie zabierał tyle miejsca na dysku?


(Dimatheus) #11

Hej,

Tak, to katalog z definicjami wirusów. Swoją drogą ile w nim jest podfolderów? Jakie noszą nazwy?

Chyba nie bardzo - ewentualnie zostaje instalacja programu na partycji innej niż systemowa.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(adaś99) #12

Są takie podfoldery:

13102801

13111000

13111401

13111401_stream

13111500_stream

i jeden plik luzem: aswdefs.ini

Czy to coś da?


(Dimatheus) #13

Hej,

U mnie tych dwóch nie ma - są już usunięte. Spróbuj zrestartować system i sprawdź, czy powyższe foldery zostaną usunięte. Jeśli nie, zajrzyj do pliku aswdefs.ini. Czy ma poniższą zawartość?

[Definitions]

Latest=13111401

Miejsce będzie Ci zabierał na innej partycji. :slight_smile:

Pozdrawiam,

Dimatheus


(adaś99) #14

Po restarcie stare foldery z aktualizacjami definicji wirusów zniknęły. Obecnie są tylko dwa: 13111501 i 13111501_stream. W pliku aswdefs.ini jest:

[Definitions]

Latest=13111501

Czyli chyba wszystko OK. Cały katalog Avasta ma obecnie 299 MB. Z tym że nie za bardzo uśmiecha mi się restartować komputer po każdej aktualizacji Avasta (albo co jakiś czas, żeby pozbyć się folderów ze starymi aktualizacjami)...

Problem jest taki, że na innej partycji też brakuje mi miejsca :frowning:


(Dimatheus) #15

Hej,

W tej sytuacji niestety już niewiele zrobisz. Zostaje Ci więc szukanie innych oszczędności w miejscu na partycji - usunięcie starych punktów przywracania systemu, plików Temp, wyłączenie hibernacji czy odinstalowanie zbędnych programów. Z Avasta więcej już nie wyrzucisz.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(adaś99) #16

A u Ciebie też Avast usuwa stare aktualizacje dopiero po restarcie systemu? Zastanawiam się, co mogło się u mnie schrzanić, skoro nawet reinstalacja Avasta na czysto nie pomogła...

Z tymi "oszczędnościami" to tak jest, że co odinstaluję, to Avast zabierze. I chyba nie tylko Avast (innych "złodziei" na razie nie namierzyłem), bo w ostatnich kilku miesiącach gdzieś mi zniknął z dysku tak gdzieś 1 GB wolnego miejsca, stopniowo zwalnianego w różny sposób. Wiem, że mam kilka bad sektorów na dysku, i nabrałem takich podejrzeń, że system wyklucza uszkodzone sektory i w ten sposób znika miejsce na dysku. Czy to możliwe?


(Dimatheus) #17

Hej,

Szczerze mówiąc nie odnotowałem tego, ale wydaje mi się, że stare bazy są usuwane nie tylko w czasie restartów. Sprawdź teraz ile masz folerów w katalogu i jakie nazwy noszą.

Jeśli uruchamiałeś instalację na koncie administratora i dodatkowo z podwyższonymi uprawnieniami - prawy klik i wybór pozycji Uruchom jako administrator - to wszystko z instalacją powinno być ok.

Mało prawdopodobne - wtedy na dysku musiałbyś mieć naprawdę sporo bad sektorów. Na pewno warto sprawdzić przywracanie systemu - może są w nim stare punkty, które można by wyrzucić? Do tego oczywiście czyszczenie dysku ze śmieci i plików tymczasowych CCleanerem.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(adaś99) #18

Teraz to są foldery:

13111801

13111801_stream

13111900_stream

Nie, uruchamiałem instalację standardowo, tak jak w przypadku innych programów, tzn. tylko lewy dwuklik na instalkę programu.

Nie mam co wyrzucać - punktów przywracania system już od dłuższego czasu nie robi ze względu na zbyt małą ilość wolnego miejsca na dysku. Czyszczenie CCleanerem oczywiście regularnie robię, bywa że nawet po kilka razy dziennie (gdy dysk mam zapchany prawie całkowicie). Teraz udało mi się zwolnić trochę miejsca na partycji i mam ok. 600 MB wolnego miejsca - zobaczymy, kiedy i ono zniknie w tajemniczy sposób :?


(Dimatheus) #19

Hej,

Mam dokładnie te same, czyli ok.

Generalnie wszystkie programy lepiej instalować z użyciem polecenia Uruchom jako administrator.

Jeśli chodzi o znikające miejsce, to zajrzyj do tematu win-znikajace-miejsce-t551787.html i poczytaj posty użytkownika Atis.

Pozdrawiam,

Dimatheus


(adaś99) #20

Generalnie ten wątek nie za bardzo mi pomógł. Na szczęście moja sytuacja nie jest tak krytyczna, jak tamtego kolegi. Mimo to dzięki za pomoc. Najważniejsze, że wiem, co i jak z Avastem, poza tym wywaliłem Google Chrome, które też rozrastało się w niekontrolowany sposób. Kontrolując wielkość katalogów obu tych programów, nie zauważyłem na razie jakiegoś znaczącego spadku wolnego miejsca na dysku w inny sposób. Najwyżej będę co jakiś czas restartował system, żeby pozbyć się starych katalogów Avasta. Dysk i tak wkrótce będę musiał wymienić na nowy i na pewno będzie on większy.

Tak więc jeszcze raz dziękuję za pomoc i pozdrawiam :slight_smile: