Jaki polecacie zasilacz?


(Legwan 90) #1

Witam, chciałbym się poradzić, jaki zasilacz byście mi polecili do poniższej konfiguracji:

Płyta główna: Gigabyte GA-8S648FXP-RZ© (5 PCI, 1 AGP, 3 DDR DIMM, Audio)

Procesor: Intel Celeron, 1700 MHz (17 x 100), (ewentualnie inny, lepszy model, o większej częstotliwości taktowania)

Pamięć RAM: 512 MB (2x256 MB, 266 mhz i 400 mhz)

Karta grafiki:NVIDIA GeForce 6200 (256 MB)

HDD: Samsung 60GB 7200 RPM

Na zasilacz planuje przeznaczyć 100-150 PLN


(gr5) #2

http://www.bitcomputer.pl/product.php?id=6459


(Seba86mu) #3

FORTRON ATX-350PNF

MODECOM MC-350ATX


(Dawid Sloma) #4

…w ostatnim czasie miałem podobny problem. Wysłuchałem różnych opini i wybrałem MODECOM MC-400ATX. Dla Ciebie MODECOM MC-350 będzie naprawdę dobrym rozwiązaniem. Tylko pamiętaj (mnie też ostrzegano :wink: ), że Musi byc MC a nie Feel! !!


(Adeczek94) #5

Dlaczego nie Feel? Ja sam posiadam zasliacz Feela i śmiga pięknie :smiley:

@edit :wink:


(klopas) #6

:x

jak masz tak polecać to lepiej nie polecaj wcale…

feel pali kompy… feel to szort i na feel-u skaczą napięcia…

do takiego starego kompa bierz fortrona 350w


(Legwan 90) #7

No też słyszałem że Feel to troche szajsowaty jest. Raczej go nie kupie. Dzięki za propozycje :smiley:


(Mateusz 931) #8

Raczej ? Chyba na pewno … no ale Twoja kasa i komp.


(Rykendo) #9

ModeCom MC, Fortorn lub Delta


(Mandrasik17) #10

DO tego kompa FOrtron i Delta


(Rykendo) #11

maciek14 :smiley: Fortron lub Delta chciałeś pewnie napisać… :wink:


(Goodprogram) #12

rykendo , to nie masz gdzie nabijać postów ??

PS.sorry


(piotrekplay) #13

do 150zł?

:arrow: Modecom MC-400

:arrow: Modecom MC-350

:arrow: Amacrox Warrior ax450-pnf

:arrow: Amacrox Warrior ax400-pnf

:arrow: Pentagram Silent Force 460W

:arrow: Chieftec 400/450W (głośne niestety)

:arrow: Fortron 350W ATX-350PNF

:arrow: Fortron 400W ATX-400PNF

:arrow: Fortron 350W MDN®

:arrow: Fortron 350W HLN

z czego najbardziej opłacalną pozycją są modecomy MC-400 i MC-350


(Daniel Jk) #14

Do takiej konfiguracji wystarczy Ci w zupełności 350 W i zostanie Ci jeszcze trochę rezerwy mocy, bo lepsze maszyny na takim zasilaczu śmigają. A co do marki to wybierz jakąś sprawdzoną np. CODEGEN, CHIFTEC, jeśli Ci zależy porządnym zasilaczu.

Ja mam akurat zasilacz marki Take Me 350W , ale chodzi bez zarzutu już 2,5 roku.


(Michal Kolatek) #15

Codegen :E

sprawdzona marka do pieczenia kompa

sprawdź jakie masz jazdy na liniach pomiar wykonaj miernikiem nie tańszym jak 500 zł, żeby pomiar był rzetelny.

  • Fortrony seria GLN (GLN mają wyższa sprawność zwykle 75%-80+) ~80-90 zł

(Mariosti*) #16

Pewnie, niech jeszcze programowalne rezystory kupi… Pamiętaj tobi, fakt iż te zasilacze są na “czarnej liście” nie oznacza że każdy z nich jest zły, tylko że strasznie często w porównaniu do tych drogich się psują. Wahania napięcia nikogo nie interesują w tym wypadku, ponieważ jeśli system jest stabilny to wahania są akceptowalne, proste.


(Legwan 90) #17

Codegen’a to ja właśnie usmażyłem :smiley: Dzięki że mi nie popiekł innych podzespołów :D. Już złożyłem zamówienie na Modecom’a MC 350W. Dzięki wszystkim za sugestie. Pozdro


(piotrekplay) #18

a myślisz, że przez co codegeny palą nie tylko siebie a również kompy? da za dużo V na linii i idzie dym

życie z codegenem to jak siedzenie na bombie - czekać kiedy tylko wybuchnie

Każdy codegen to syf, nie można powiedzieć, że codegen jest dobry a nawet średni bo tak nie jest

System jest stabilny a w pewnej chwili może pójść dym - sam siedziałem kiedyś na codegenie to wiem jak to jest, przez 2 lata chodził “stabilnie” a jednego dnia poszedł dym…


(Michal Kolatek) #19

Tylko że od wachań powoli niszczy się sprzęt, mikropęknięcia na płycie, grafy szybciej padają od skoków, dyski siadają, a ram jeszcze ostrzej może zareagować na skoki inne pozdespoły akceptuja +/- 5%, ram 4%.

tylko że jak się zepsuje to zwykle z paroma innymi podzespołami, brak zabezpieczeń, a jak są to zwykle nie zdążą się włączyć.


(Mariosti*) #20

Ale zauważ jedną, jakże ważną rzecz. Jestem w 100% pewien że przynajmniej 80% pc’tów na świecie pracuje właśnie na takich tracera i feelach. Tak więc musisz przyznać że pomimo iż codziennie słyszy się o padających z ich winy kompach to tak naprawde nie jest to relatywnie aż tak zły wynik że automatycznie każdy taki zasilacz = śmierć. Jeśli ma się pc’ta ciągnącego 100w w stresie (czyli np ze zintegrowaną grafiką), to nawet taki tracer ■■■■ nie jest w stanie go popsuć, niezależnie od tego jakby chciał. Nie neguje tego że zasilacz należy określać jako priorytet, ale trzeba mieć pewne odniesienie do rzeczywistości mimo wszysto.

To mnie rozbroiło :smiley: Przy skaczących napięciach zużywają się półprzewodniki wchodzące w skład zasilań poszczególnych podzespołów i to one padają, a jak półprzewodniki padają to robią zwarcie na urządzeniu które zasilają, z resztą nawet najlepszy zasilacz nie pomoże jeśli płyta główna jest do niczego.