Jaki program do odinstalowywania programów

Witam :smiley:
Jaki polecacie program do odinstalowywania programów na Windowsa? Coś jak IObit Uninstaller. Miałem go, ale może jest coś lepszego? Chodzi mi o usuwanie pozostałości, wpisów w rejestrze itd.
Pozdrawiam

2lajki

Revo Uninstaller Pro 3 - aktualnie w promocji za free: opis
https://www.comss.ru/page.php?id=5610

Ja korzystam z Soft Organizer Pro. Aktualna promocja za free: opis
https://www.comss.ru/page.php?id=5064

1lajk

Żaden. Niema takiej potrzeby.

Dziękuję za opinię.

Dlaczego?

Proszę bardzo. Wymienione programy w pewnych warunkach potrafią uczynić więcej szkody niż pożytku.

2lajki

Miałem długo IOBita i zero problemów

Instalacja i deinstalacja programów odbywa się na własną rękę każdego programu. To moim zdaniem jeden z największych błędów jakie popełni MS projektując Windowsa. Przez takie podejścia każdy program może zostawić po sobie syf w dosłownie każdym miejscu komputera. Co prawda większość programów tego nie robi, ale jak ktoś chce być pedantyczny, to w niczym nie przeszkadza przeszukanie dysku, czy rejestru po nazwie programu.
Lepsze to, niż te wszystkie automagiczne oczyszczacze dysku pokroju ccleaner i innych badziewi :wink:

Deinstalatory programów w pewnych warunkach też :wink:
Oczywistym jest, że trzeba czytać co się usuwa. Revo tylko proponuje. Trzeba samemu zaznaczyć i kliknąć usuń, do tego przed każdą deinstalacją tworzona jest kopia bezpieczeństwa.

W razie czego jest też ciekawy tryb śledzenia instalacji. Później można wywalić dokładnie to co program zainstalował.

Dlatego, że programy mają deinstalator, system Windows 10 ma wbudowane mechanizmy pozbywania się zbędnych plików. Większość programów poza jakimiś bublami, nie sprawi kłopotu po odinstalowaniu. Co więcej, część większych aktualizacji i tak przy okazji wyczyści rejestr.
Jeśli instalujemy program co do którego są wątpliwości, lub robimy to tylko na chwilę, to wystarczy zrobić kopię rejestru.

Z mojego doświadczenia wynika, że komputery z wszelakimi cleanerami wcale lepiej nie działają, a nawet częściej sprawiają problemy od tych bez tego softu.

Ja tam zawsze chętnie przytulam parę groszy po tych revo, CCC itp. bo jeśli ktoś pyta o taki soft, to oznacza, że niema kwalifikacji do jego obsługi, a jakby miał, to byłby mu zbędny. No, ale to moje zdanie, nie każdy musi się z tym zgadzać. Ja dzięki takim programom mam zawsze pracę.

W miarę doświadczeni użytkownicy nie instalują tony programów (często z różnych agregatorów internetowych), tylko mają sprawdzone minimum narzędzi. Oni nie muszą nawet używać deinstalatorów :wink:
A pracy w tym zawodzie raczej prędko ci nie zabraknie :joy:

1lajk

O tym pisałem. Doświadczony użytkownik nie potrzebuje, a taki, który niema pojęcia, potrafi nawywijać takim programem takich cudów, że potem reinstalacja go ratuje.

Odinstaluj przy pomocy systemowego deinstalatora np. Firefoxa. Az się zdziwisz jak po systemie sie nalatasz by go całkowicie usunąć.

Windows nie ma wbudowanego dezinsatalatora “Fajerfoksa”.

W sumie instalacja MSI też przy dezinstalacji tak zainstalowanego “Fajerfoksa” używa plików exe a nie technologi MSI.

Nie wymadrzaj się ponieważ dobrze wiesz o co mi chodziło, Chyba że nie wiesz. No to ci wytłumaczę. Poprzez opcję odinstaluj w “Programy i funkcje”.
P.S. Przeczytaj jeszcze raz to zdanie, uważnie ," Odinstaluj przy pomocy systemowego deinstalatora np. Firefoxa".

Wsadź myszkę do komputera albo pendrive, aż zdziwisz się ile wpisów po tych urządzeniach zostanie w rejestrach i ile trzeba się nalatać żeby je usunąć. Pytanie, po co?

System generuje całe masy wpisów w rejestrach przy byle czynnościach. Ba, już na poziomie instalacji generuje całe masy zbędnych wpisów, dubluje itp.

Niewiele. Pliki rejestry mało zajmują. A taki Firefox ci sporo zostawi mimo ze go juz nie ma.

Co chcesz po nich usuwać? Sterowniki?

Tak ogólnie, bez szczegółów mógłbyś rzucić jakie czary-mary czynisz, że jesteś w stanie to odczynić tak z palca? Taki iJuliusz musi grubo pokombinować, aby coś przywrócić.

Ja tam drzewiej nie używałem tego typy deinstalatorów, wspomagaczy instalowania sterowników ( Driver Easy jest boski! ) ,czy mojego uwielbianego Avasta Internet Security.
Ale ja nie potrzebuję opinii gimbazy, czy tam innych znawców tematu. Tak sobie sam dziergam i wydziergałem. Ludzie! Ile tu wygody! Zastrzeżenie - nie dla gimbazy, czy tam innych znawców tematu.

Naprawdę Cię gościu polubiłem, aczkolwiek jesteś tu od niedawna na forum DP.
Ale nie ściemniaj, że masz urwanie dupy w pracy z zamówieniami od naiwnych, nowych/młodych użytkowników PC.
Po prostu nie miałbyś czasu wisieć tu non-stop. Praca paliłaby Ci się w grabach.

Instalacja wiele czasu nie zajmuje, robię głównie to co lubię i to gdzie jestem konieczny, bo to moja działka i pracownicy w firmie tego nie ogarniają. Ale np. rzadko kleję obudowy, czy wymieniam zawiasy itp. bo tym zajmują się inne osoby. Nie robię, jak nie muszę BGA, bo od tego zatrudniłem innych ludzi, i to takich, którym sprawia frajdę wynalezienie problemu, dlaczego taki to a inny laptop nie działa. Pracy jest naprawdę sporo, zwłaszcza, że to nie jest z jednego serwisu :wink: Tym niemniej, wiszę sobie czasami tu i ówdzie, jak mnie coś najdzie. Może czasem coś pomogę, może sprawię, ze ktoś pod innym kątem ruszy mózgiem.

Można używać masy programów. Po to są. Jeśli masz pojęcie co robisz, to korzystaj.

Driver Easy - tak boski, tak boski, że potrafi ściągnąć sterowniki nie do tego sprzętu, spowodować brak dźwięku w Delach z IDT, i to tak, że trzeba rejestr przywrócić, bo kaplica, charczy. Tylko po co? Sterowniki do znakomitej większości sprzętu są na stronie producenta sprzętu, albo podzespołów.
Wiele modeli laptopów już miałem w ręku, więc po prostu mam sterowniki. Jeśli są ok, a tylko z jakiegoś powodu robimy deinstalację, to zawsze można zachować system32, wskazać i samo zaciągnie. W końcu, jest coś takiego jak identyfikator sprzętu, i w kilka chwil można znaleźć o to jest.

Owszem, próbowałem różnych programów tego typu, i czasami działają. Ale gdy trafiły się sytuacje, że jednak nie zadziałały poprawnie i wywaliły system, to stwierdziłem, że szkoda czasu.

Zależy co się nawywija. Zwykle wystarczy odpalić system w konsoli i wywołać ręcznie menadżer zadań, z jego pomocą można sobie wygodnie odpalać sporo rzeczy, np. przywrócić rejestr czy pliki.
Najczęściej tego typu programy powodują problemy z przebiegiem większych aktualizacji.

Ja tam uważam, że jest zbędny. I tak wykrywa tylko stare wirusy i nawet nie potrafi wielu usunąć, tylko wywala komunikaty co chwila. W zasadzie ten systemowy jest podobnej skuteczności.
Dużo osób wpada z zablokowanym Internetem przez Avasta. Ot, program jak program. Niewiele robi, za to zbiera sporo danych i wysyła gdzieś…

Mam wrażenie, że na forum DP masz parcie i chcice :rofl:

Mam go na trzech kompach ( dzięki comss! ) nigdy nie wpuścił mnie w maliny. Aczkolwiek dałbym radę odkręcić jakiegoś babola z jego strony. Jak nie ręcznie, to przywrócenie z kopii/klona systemu…

Ja Avasta nie używam do skanowania pod kontem virusów ( od wielkiego dzwonu).
Ma wiele fajnych, innych funkcji.