Kaspersky a Ukraina i czym ewentualnie go zastąpić

Witam. W związku z tym co ten pseudo-car samozwańczy którego nazwiska nie mam ochoty wymawiać odwalił, dopadły mnie wątpliwości dotyczące oprogramowania firmy Kaspersky która jak wiadomo jest ruska.

Używam od dłuższego czasu antywirus Kaspersky Free i mam o nim raczej pozytywną opinię, w przeciwieństwie do Avasta którego używałem wcześniej przez kilka lat. Potem zaiwrusował mi się komp. Avast potrafił tylko pięknie informować „Jesteś chroniony. Kup kepszą wersję to będiesz chroniony lepiej” itd. A wirusy się panoszyły po systemie. Malwarebytes też nie pomógł. Dopiero Kaspersky sobie poradził.

Natomiast skuteczność Kacpra objawiła mi się poraz kolejny pół roku temu. Był u mnie kolega i prosił o pomoc w „torrentowaniu” bo dzieciaki zniszczyły starą plytę z grą (oryginał jakby co) bawiąc się w rzut dyskiem:-). I oczywiście google pięknie sprawę ułatwiło. Trzeci albo czwarty link na pierwszej stronie prowadził do jakiejś podejrzanej chińszczyzny. Powiecie pewnie „nie klikaj w podejrzane linki”. Tyle że to był link w Google. Miałem zamiar sprawdzić co to za strona i nic nie klikając się wycofać. Aż tu nagle Kaspersky krzyczy
„Zablokowano pobieranie trojana do appdata…” itd.itp.
(Takich g*wien Google usuwać z wyników nie raczy. A usuwanie porządnych stron z torrentami to dla nich priorytet.)

Ale wracając do tematu. Był kiedyś jakiś artykuł że mieli przenosić siedzibę firmy Kaspersky do UE. Ale potem cisza. Wiadomo coś na ten temat? Jakie jest ich stanowisko w sprawie tej wojny?

Taki artykuł sprzed kilku dni (chyba nie banujecie za linkowanie do konkurencyjnych stron?)

Ale z drugiej strony coś takiego:

Ale niestety, teraz naszły mnie obawy: skoro P***n atakuje cywili co go powstrzyma przed np. zmuszeniem największej firmy antywirusowej w kraju do wyciągania danych użytkowników, np. haseł kont bankowych… Tym bardziej że niedługo pewnie zabraknie mu forsy. No to weźmy na to ze dwa miliony użytkowników każdemu powiedzmy z konta skradnie setkę to ma już 200 milionów. Skradnie każdemu 500+ to ma miliard+.

No ale tak się zastanawiam czy nie zmienić antywirusa. Zmienić? Czy jest jakiś sensowny darmowy antywirus, który ma podobny poziom ochrony co Kaspersky. Byle nie Avast ani żaden którego wciskają na siłę z różnymi programami. Np. zdaje się McAfee chyba kiedyś wciskali przy instalacji Flasha. To jest metoda wciskania adware i innych śmieci która po prostu antywirusą nie przystoi.
Zaznaczam także że zależy mi żeby działał na Win7 jeszcze przynajmniej kilka lat.
Co sądzicie na przykład o Comodo Internet Security. Cały pakiet za darmo? Czy to nie zbyt piękne żeby nie było podejrzane? Co ze skutecznością i wykrywalnością?

P.S. Uprzedzam odpowiedzi typu „za darmo nie ma nic” albo „najlepszym antywirusem jest człowiek”. Wiem że antywirusy trochę szpiegują itd. ale no… człowiek czasami się zagapi i wiadomo co z tego może wyniknąć więc ochrona jest potrzebna.

Chyba nie napisałeś tego na poważnie. Jeżeli jednak tak, to może odłóż przygodę z internetem na później.

:joy: :rofl: :grinning: Nie, nie zrobi tak, raz, że to nie takie proste, dwa, że zabezpieczenia banków są takie, że samo hasło nie wystarczy. Trzy, że jakby zaczęła się taka kradzież, to chwilę później grzmiały by o tym wszystkie media, zresztą banki zablokowałyby transakcje. Cztery, jest wojna i odpowiedni ludzie monitorują oprogramowanie które wydaje się być kontrowersyjne.

Natomiast jeśli chodzi o to, na co wymienić, to ja polecam GData (najlepiej wersja ta najprostsza, bez zapory itp. bo zapory w 10 i 11 są bardzo dobre) . Skuteczny soft, stosunkowo mało problematyczny. Wadą jest dosyć wolne skanowanie (dwa silniki skanujące).

Rzeczywiście trochę przesadziłem z tym tekstem :smile:
No ale czy teoretycznie antywirus mógłby być wykorzystany do masowego zaszkodzenia zwykłym obywatelom? Nie mam osobiście powiązań ani z politykami ani z biznesmanami więc nie mam żadnych wrażliwych danych. Ale weźmy na to, szalony wódz,który nie ma już nic do stracenia w pewnym momencie rozkaże:
„Sformatujcie dyski wszystkim Polakom którzy zainstalowali wasz program.”
Czy ktokolwiek w Rosji mogłaby mu w takiej sytuacji odmówić? Zwłaszcza jeśli np. postawi jakichś agentów pod oknem czyjejś żony/dziecka. Czy jego będzie obchodzić że jakaś firma w jego kraju zbanktutuje?

A co do wspomnianego GData toczy ma darmową wersję? Bo rozumiem że firmy mogą sobie pozwolić na zakup, ale użytkownicy domowi…
Tym bardziej że wszystkie płatne antywirusy sprzedają w formacje licencja / komputer / rok.
Czyli to się nazywa abonament. A ja osobiście jestem przeciwny wszelkim abonamentom. Jak by był jakiś dobry antywirus za który powiedzmy płacę 100zł czy nawet 200 zł i mam licencję na jedno stanowisko (ale z możliwością przeniesienia) ale dożywotnią (albo nawet lepiej dziedziczną na dzieci, wnuki i prawnuki do siódmego pokolenia :smile: ) oraz aktualizacje to może bym się skusił

1 polubienie

To nie takie proste, niby możliwe, ale niczego w ten sposób by nie uzyskano a tylko doprowadzono by do całkowitej alienacji softtu z Rosji.

Tak, demo na 30 dni.

Płacisz nie za program, ale za to, że sztab ludzi zajmuje się wyszukiwaniem zagrożeń i uzupełnianiem bazy dla twojego antywirusa co godzinę. Darmowe antywirusy bazują zwykle na ogólnie dostępnych bazach i mają spore opóźnienie w wykrywaniu nowych szkodników, czasami kilka dni. Darmowe wersje są tylko z pozoru darmowe, zwykle darmowość okupuje się zgodą na zbieranie różnych danych. Np. Avast był przyłapany na sprzedawaniu danych swoich użytkowników .

Masz darmowy w systemie. Jest dobry dla rozsądnej osoby, która stosuje higienę pracy z komputerem. (Konto administratora z hasłem, praca na koncie użytkownika, pobieranie danych ze sprawdzonych źródeł).

Nazywajmy rzeczy po imieniu.
Sprzedawał całą historię przeglądania swoich użytkowników.

Od wielu lat mówiło się o powiązaniach tej firmy z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa.
Nie od wczoraj i nie od 24. lutego.

Defender nie wystarczy?

Właśnie się dowiadziałem (właściwie miałem o tym mgliste pojęcie ale dopiero po zagłebieniu w temat do mnie dotarło) że są także polskie antywirusy. Arcabit oraz MKS_VIR
Jakieś opinie o nich?
A ja tak sobie myślę… Kilka lat temu królował znienawidzony Avast który był darmowy. Do czasu aż sytuację wykorzystał Kaspersky zjednując sobie użytkowników wersją Free która była darmowa i na dodatek dobra.
Gdyby teraz któraś ze znanych firm wydała wersję Free… Patrzcie co dzieje się na zagranicznych forach. Ludzie masowo szukają darmowej alternatywy dla Kacpra. Piszą coś o ile dobrze rozumiem że to po prostu decyzja polityczna, bojkot czy jakoś tak. Tylko że pewnie zyska znowu Avast.
Dlaczego my, Polacy nie mielibyśmy wykorzystać sytuacji? Biznez to także wojna tylko zamiast krwi leje się forsa. Co byście powidzieli na antywirus który byłby dobry, darmowy, i polski?
Oczywiście darmowy w jakiejś powiedzmy podstawowej wersji i do użytku niekomercyjnego.
I niezgodzę się z opinią że to niekorzystne dla firmy bowiem właśnie wydanie wersji free jest nawet jeszcze bardziej korzystne dla producenta niż dla użytkownika. Kaspersky tylko na tym zyskał (a teraz straci z powodu postępków jednego podłego człowieka).

Antywirus to coś więcej niż porównywanie plików z bazą danych. Przecież specjalne algorytmy wychwytują także nieznane zagrożenia. A im więcej użytkowników tym więcej potencjalnych nowych zagrożeń do wykrycia.

Przede wszystkim chodzi jednak o spopularyzowanie marki.I to największa korzyść z wydania wersji Free. Użytkownicy którzy używają wersji Free są potencjalnymi nabywcami programu gdy np. w przyszłości założą firmę. Oczywiście jest też druga strona medalu: im więcej użytkowników tym trzeba się bardziej postarać o utrzymanie pozytywnych opinii.

Poczekaj z miesiąc może dwa, wojna przeminie i powoli wrócimy do „normalności” sprzed wojny. Taka jest niestety smutna prawda tego świata.

Kaspersky wydał wersję FREE bo kiepsko ciągnął. Zresztą dziwisz się?
Link, link, link.

Kiedyś współpracowała przez chwilę z nimi GData, ale szybko zerwali umowę, i powody zerwania współpracy dotyczyły między innymi kwestii podejścia do prywatności danych.

Może po prostu microsoftowy Defender wystarczy?
Jeśli chodzi o darmowe antywirusy, to na czymś ten producent musi zarabiać i nie wierzę, że wszyscy opierają się pokusie sprzedaży pozyskanych danych. A możliwości są ogromne, bo antywirus ma nieskrępowany dostęp do praktycznie wszystkiego - rzeczy typu dane z przeglądarki, czy dokumenty na dysku, itd.

Darmowy, to jest Clam AV, oraz M$, cała reszta jest płatna. Albo w postaci zbierania i wysyłania danych o użytkowniku, albo abonament.

Koszty utrzymania serwerów, ludzi, poprawek itp. idą w naprawdę sporą kasę, za coś trzeba to wszystko utrzymać.

Włączyłeś mi Retro Nostalgię :slight_smile: w latach 90’tych to był najpopularniejszy program antywirusowy w Polsce. Chyba jedyny, który miał wbudowane dema działania wirusów MKS_Vir 5.32b - Demonstracja Wirusów - YouTube :slight_smile:

Niestety nie wiem jak na dziś dzień wypada na tle innych.

Jest w porządku, chociaż to submarka Arcabita wyłącznie na polski rynek. Dysponuje dwoma silnikami antywirusowymi - Bitdefendera i autorski (+ EDR), więc wykrywalność jest na wysokim poziomie. Z ciekawszych dodatków przeglądarka bankowa, która ubija zewnętrze procesy w tle, sprawdza plik hosts, etc. i moduł SafeStorage do przywracania plików po zaszyfrowaniu (pod warunkiem wskazania chronionych folderów, bo w lokacjach automatycznych mało kto przechowuje jakieś dane). Często wysyłam do nich też pliki w celu analizy, to wsparcie zawsze się stara. :wink:

Wersja trial 90 dni → mks_vir na 3 miesiące za darmo od Fundacji AVLab dla Cyberbezpieczeństwa!

M$ darmowy nie jest, jest wliczony w cenę licencji na windows i inne ich produkty.

W zasadzie to prawda. :+1:

Tyle że ja mam Win7 (jeśli chodzi o przesiadkę to pomijam już inne sprawy typu wygląd, ale kilka programów które potrzebuję nie działało mi na Win10).
Szczeże mówiąc gdym mógł używałbym nadal XP-eka.

A np. darmowy Internet Security od Comodo ktoś z Was używa?

Jeszcze zrobiłem z ciekawosci małe rozeznanie z jakiego kraju są popularne antywirusy:

Arcabit/MKS_vir - Polska
Eset -Słowacja
Norton- USA
Avast/AVG -Czechy
Avira - Niemcy
BItdefender- Rumunia
McAfee- USA
FSecure - Finlania
Panada -Hiszpania
GData -Niemcy
FProt -Islandia
Sophos -Anglia
Zone Alarm -Izrael
Comodo- Anglia
Kaspersky - Rosja
Trend Micro - Japonia
MS Defender - USA

źródło:

Jeszcze jest tam parę egzotyków typu Indie, ale Polskę oczywiście pominęli :frowning:
Z ciekawości, wie ktoś może jak ten Polski antywirus sprzedaje się granicą?

Odnośnie Kaspra jeszcze, cytując wikipedię:
„Kaspersky - Russian multinational cybersecurity and anti-virus provider headquartered in Moscow, Russia, and operated by a holding company in the United Kingdom.”
Więc trudno powiedzieć o co biega…

Ja też mam jeszcze pół roku licencji na kaspersky, ale postanowiłem odinstalować i spróbować Mks_vir. Pierwsze wrażenia są dobre. Nie zamęcza, interfejs czytelny. Ogromny plusem jest kompatybilność nawet z win XP. Jak ktoś potrzebuje. Jedyny zarzut z mojej strony, to moduł bezpiecznych pieniędzy. Aby go uruchomić antywirus chce zamknąć wszystkie procesy działające w tle, wiec średnio mi, to odpowiada. Jeżeli ktoś chce go spróbować na dłużej niż 30 dni, to wejdźcie na te stronę teraz dają licencje na 90 dni do niego. mks_vir na 3 miesiące za darmo od Fundacji AVLab dla Cyberbezpieczeństwa!

Przed uruchomieniem przeglądarki bankowej można wybrać, który proces ma nie zostać ubity i zostanie to zapamiętane. Taką osłonę proaktywną jednak zaliczyłbym do zalet, gdyż niektóre złośliwe procesy nie muszą być uwzględnione w sygnaturach. Podobnie jest z monitowaniem niepodpisanych plików .exe pobieranych z sieci (zobacz np. 7-Zip).

To faktycznie ogromny plus. Tak samo przydatny, jak paszport Polsatu przy przekraczaniu granicy z Rosją.