Tiaaa… Może jeszcze demonstrację jakąś zmontujesz. Na pewno w WP się tego przestraszą i zostawią forum.
Kiedy do was dotrze, że WP nie chce społeczności tylko klików od bezrozumnej tłuszczy. Forum nie zarabia na siebie więc leci na śmietnik. I księgowym zniknie kolejna czerwona kolumna w excelu.
Niestety, tak to teraz wszystko wygląda. Tak było z PCLab, Benchmarkiem i innymi podobnymi serwisami. Dziwi mnie tylko, że forum tak długo się ostało.
Hmm… dziwne, że akurat ty to piszesz. Bez względu na wszystko, mam duży szacunek dla założycieli tego Serwisu. Nie zawsze nam było po drodze, ale ich rozumiem i wiem, że decyzja o sprzedaniu DP nie była łatwa ani prosta. Skończyło się to w roku 2016 i jak sądzę, to nawet Krogulec nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Niemniej, ja będę do końca życia wdzięczny za to, że przez te kilka lat mogłem być częścią tego projektu. Tutaj poznałem wielu wspaniałych ludzi, z którymi kontakt utrzymuje po dziś dzień. I tych wspomnień z Hot i Cold Zlotów nie odbierze mi nikt.
I ty Radku, jak dobrze pamiętasz, nie jesteś miłym wspomnieniem. Przynajmniej dla mnie.
I nie trudź się z odpowiedzią. Już tutaj nie zajrzę.
Ok. Ciebie od lat i tak już tu nie było, więc dla ciebie żadna strata. W sumie to nie wiem po co teraz wysilasz się na pisanie na forum. Widziałem twoje wpisy sprzed lat w zamkniętej części forum i wiem, że ty jesteś jeszcze gorszym wspomnieniem nie tylko dla mnie, ale to już kompletnie nie na temat tego wątku, więc nie będę tego ciągnął. Powodzenia, cokolwiek robisz.
To nie jest moje pierwsze konto na tym forum, może 4, mam nerwice to kasowałem a jestem tu od zawsze kiedy zaistniało.
A pierwszego bana na pierwszym koncie dostałem na ileś godzin za napisanie „do dupy” w kontekście opisu jakiegoś produktu czy programu…
Wiec OP-y (operatorzy forum), święci tu nie byli i w szczycie popularności strzelali z bata tak samo jak na innych forach.
Nie wspominając już o głównej DP gdzie wystarczyła krytyka bez obraźliwych słów a była wycinana bez podania powodu, ot bo artykuł miał się sprzedawać pomimo, że był „clickbaitem” z dozą szkodliwości dla czytających.