Literatura SF i fantasy - co polecacie?


(Piksel14) #1

Jakie możecie mi polecić książki SF i fantasy? Władcę Pierścieni, Hobbita i Wiedźmina już przeczytałem, więc nie wymieniajcie. :wink:

-- Dodane 30.04.2010 (Pt) 13:50 --

Może łatwiej będzie jak będziecie wymieniać wasze top 5 książek SF i fantasy, jeśli utwory będą się powtarzać, to znaczy że jest dobry.


(Piksel14) #2

Tylko skąd mam wiedzieć które to fantasy?


#3

Nie będę tytułów wymieniał, tylko cykle lub autorów.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Opowie%C5% ... w%C3%B3rcy - całość.

Jeżeli lubisz coś cięższego z SF, to poczytaj sobie Philipa k. Dicka. Naprawdę warto.

To uzupełnij to o "Silmarilion" jeżeli chodzi o Tolkiena i "Narrenturm", "Boży bojownicy", "Lux perpetua" Sapkowskiego.

Poza tym, dobrych książek są setki.


(Piksel14) #4

Więc biorę się za "Silmarillion" i "Pieśń Lodu i Ognia". Dzięki Areh & qF3r!


(Semtex) #5

Maja Lidia Kossakowska

Siewca Wiatru

Zakon krańca świata

Reszta pozycji tej pisarki jest również rewelacyjna, te dwie, które wymieniłem są w mojej opinii najbardziej zachęcające do zapoznania się z Jej twórczością, wyostrzają apetyt na więcej :wink:

Jacek Piekara

Wszystko :wink:

A. Sapkowski

Żmija -> to jest nowy cykl, coś zupełnie innego niż do tej pory ale zapowiada się bardzo ciekawie.


(Aniaw 1986) #6

od siebie polecam:

"Saga o Królu Smoków":

W służbie Króla Smoków (Lawhead Stephen) (tom: 1)

Wodzowie Nina Niszczyciela (Lawhead Stephen) (tom: 2)

Miecz i płomień (Lawhead Stephen) (tom: 3)

+

"Wojna Pajęczej Królowej" z Forgotten Realms:

Upadek/Dissolution (2002, Richard Lee Byers)

Powstanie/Insurrection (2002, Thomas M. Reid)

Potępienie/Condemnation (2003, Richard Baker)

Zagłada/Extinction (2004, Lisa Smedman)

Unicestwienie/Annihilation (2004, Philip Athans)

Zmartwychwstanie/Resurrection (2005, Paul S. Kemp)


(Semtex) #7

Kurdę mój błąd, byłem przekonany że będą 4 części, nawet gdzieś o tym czytałem, widocznie ktoś przesadził a ja powtórzyłem plotkę, jednak dałbym głowę że był zapowiadany cykl, nie zmienia to faktu że warto "Żmiję" przeczytać, choć proponuję się "nie nastawiać", jest zgoła odmienna od reszty dzieł pana Andrzeja :wink: