Paradoks Windows 11 czy to ja coś źle rozumiem?

Jestem niejawnym testerem systemu Windows i już od jakiegoś czasu mam możliwość pracy na najnowszym systemie w wersji testowej czyli Windows 11. Z ciekawości zainstalowałem aplikację PC Health Check i zdziwiłem się tym co zobaczyłem. Jednak od początku. Czy spełniam minimalne wymagania sprzętowe? Wydawało mi się że tak, ale według PC Health Check nie spełniam.
Oto mój komputer:
Procesor Intel(R) Core™ i7-6700 CPU @ 3.40GHz 3.41 GHz
Zainstalowana pamięć RAM 8,00 GB
Typ systemu 64-bitowy system operacyjny, procesor x64

Mikroukład Trusted Platform Module (TPM) w wersji 2.0 posiadam

UEFI - proszę bardzo

Karta graficzna zgodna z biblioteką DirectX 12

Dysk twardy SSD 120GB
A mimo wszystko wyświetla mi się to:

Jakich wymagań nie spełniam albo co robię źle? Wiem że Microsoft może jeszcze zmienić wymagania sprzętowe do czasu premiery finalnej wersji jednak póki co jest jak jest. Jeśli ktoś to rozumie to będę wdzięczny za pomoc.

Masz za stary procesor. W11 wspiera oficjalnie procesory Intel od 8 generacji.

A co tu jest do zrozumienia. Ta aplikacja od samego początku swego istnienia jest zafixowana. Coś próbowano naprawić ale tak naprawdę niewiele to dało. W internecie sa ze trzy aplikacje które znacznie lepiej sprawdzaja kompatybilność. WhyNotWin11, ReadySunValley i Checkit
A microsoftowa lista kompatybilnych procesorów to raczej lista marketingowa.
Jak naprawde będzie to zobaczysz gdy Microsoft oficjalnie udostępni wersje stabilną a nie testowe

Jeszcze raz uruchom dxdiag i zrób zrzut z zakładki Ekran

Tu sprawdź i będzie jeszcze bardziej jasne co nie bangla:

https://github.com/rcmaehl/WhyNotWin11/releases/latest

Jak masz uprawnienia admina to są jeszcze dwie apki:

Checkit – Free Windows 11 Compatibility Check Tool

https://github.com/builtbybel/ReadySunValley/releases/latest


U mnie płyta nie lubi UEFI only + Secure Boot co potwierdza nawet: https://github.com/orangegrouptech/Windows-11-Compatibility-Checker/releases/latest

Olej tą aplikancję, u mnie ona nawet nie ruszyła.

Czytaj do skutku i obniż poziom jadu

Myślę, że umyka ci sens wersji testowych. Wg tej logiki w ogóle nie są potrzebne, i są wydawane dla zabawy dla fanów. Anyway:

Trzeba mieć świadomość, że Windows Update, Narzędzie Sprawdzania Kondycji, Windows Setup (PE) oraz Modern Setup - wszystkie one sprawdzają wymagania inaczej, niekonieczniep poprawnie. Dokumentacja mówi, że ten sprzęt jest za stary. Defender też tak powie. Blog Insidera mówi, że taki OS można zainstalować (wymusić jako Insider), ale nie jest to obsługiwany scenariusz i system nie będzie możliwy do zaktualizowania do przyszłych wersji Windows.
Dlatego jednocześnie instalacja jest możliwa, narzędzie mówi że nie jest, Windows Update dostarczy łatki, a UUP nie zainstaluje nowości.

Ta aplikacja jest tak skopana, a raczej była, że sam Microsoft ją wycofał. DP ma w swojej bazie jeszcze ten program, nie wiem po co.
WhyNotWin11 sprawdzi się.

Ja bym się bał to instalować. To jest napisana aplikacja przez ludzi o których nic nie wiemy. Nie wiadomo co siedzi w środku pod przykrywką sprawdzania zgodności komputera z wymaganiami W11.

ekhem: GitHub - rcmaehl/WhyNotWin11: Detection Script to help identify why your PC isn't Windows 11 Release Ready

script
github

No i? Co z tego, że mamy otwarty kod? A skąd wiemy czy to co instalujemy to jest ta kompilacja tego kodu co jest tam umieszczony? Może do tego kodu coś dodano „po drodze” przy kompilacji.

Na tej zasadzie każdy program należy kompilować ze źródeł i nigdy nie używać żadnych instalatorów. Rozumiem, że dokładnie właśnie tak robisz. Wszak alternatywą byłoby sugerowanie, że omawiany powyżej program jest jakimś wyjątkiem pod względem zaufania, z jakichś innych powodów - co pozostawia uzasadnienia alchemiczno-metafizyczne. A to byłoby nierozsądne :slight_smile: Nie wspominając o podważaniu spójności opinii ^^

Całe open source opiera się na zaufaniu. Jeżeli nie ufasz wersji binarnej to pobierz sobie Autoit, następnie źródła z githuba i skompiluj do EXE.
Możesz też uruchomić bez kompilacji, wystarczy mieć zainstalowany Autoit:

No niestety nie ufam. Dlatego nie jestem zwolennikiem open source. W ogóle nie ufam niczemu co jest za darmo, otwarte i w ogóle takie pro wolnościowe. Od razu w takim przypadku zapala mi się lampka alarmowa która mówi mi to jest zbyt piękne by nie było w tym jakiejś przynęty.

A ja nie ufam aplikacjom bez kodu źródłowego. Np. menadżer haseł od Kasperskiego, niby poważany producent, a miał trywialny błąd w generowaniu losowych haseł. Jako inicjatora używał czasu w systemie, a dokładnie sekund. Znając czas generowania hasła, można było odtworzyć niby losowo wygenerowane hasło.

W przypadku open source przypuszczam, że tego typu karygodny błąd szybciej by dostrzeżono.

1 polubienie

Co robisz zatem na darmowym forum z silnikiem o otwartym kodzie? :thinking:

1 polubienie

Nie ufa, ale używa :smiley:

Powiedzmy że wszyscy tyle gadający o open source i kodach źródłowych są na tyle kumaci że potrafią ów kod przejrzeć i stwierdzić że nic złego tam nie siedzi.

99% użytkowników nie ma nawet poojęcia jak sprawdzić czy ich Linuks nie ma telemetrii podobnej do Windowsowej.