Restart komputera przy ładowaniu windows XP


(M J 82) #1

Witam.

Mam taki poważny problem z moim kompem, tzn powiem dokładnie o co chodzi.

Włączam komputer, ładuje sie wszystko elegancko, pokazuje sie logo Windowsa, leci pasek ładowania i na tym koniec. Komputer sie restartuje. Wiecie moze jak zrobić dyskietke która wymagana jest do naprawy windowsa po włozeniu płyty instalacyjnej. Co zrobić w tej sytuacji. Z góry dzieki. Pozdro


(Mati Ns) #2

witam,

mam problem z kompem: mianowicie, nie chce się uruchamiać :confused: po załadowaniu Windowsa (przed "ukazaniem" się pulpitu) restartuje się :frowning:

instalowałem Win'a od nowa i wszystko było git, tylko po wyłączeniu i próbie ponownego uruchomienia występował ten sam problem... :confused: robiłem format i znowu, działał normalnie lecz po ponownej próbie włączenia dalej dzieje się to samo. nawet tryb awaryjny nie działa.

muszę dodać, że przed wystąpieniem problemu bawiłem się pamięcią wirtualną i wyłączałem niektóre procesy z msconfig, ale przyczyna może leżeć w zawirusowaniu pliku "sfc_os.dll", bo właśnie avast wykrywa mi wirusa w tym pliku. i po pierwszym wykryciu tego wirusa zaczęły się owe problemy...

bardzo proszę o pomoc i z góry thx

pozdrawiam :wink:

P.S. widzę, że nie jestem osamotniony w tym problemie :stuck_out_tongue:


(Athlonik) #3

jaki masz zasilacz?


(Jacu2008) #4

zasilacz nie daje rady.


(Mati Ns) #5

to pewnie chodzi o wirusa :wink:

ja już sobie poradziłem z tym problemem: wpakowałem wirusa w kwarantannę, zablokowałem dostęp sieci do tego pliku przez firewalla, zainstalowałem od nowa Windowsa i wszystko hula idealnie :smiley:

pozdro


(Sebos99) #6

Bardzo dobra rada. Byle wirus i już robisz format :expressionless: :expressionless:


(Mati Ns) #7

czytałeś moje poprzednie posty?! raczej nie...

pisałem, że przez tego wirusa komp mi się restartował i za każdym razem musiałem robić reinstal Windowsa (tryb awaryjny się nawet nie włączał) więc w jaki sposób miałem się pozbyć wirusa...?!

masz lepsze rady to je podaj...


(rencista) #8

Witam. Problem widzę że nie dopadł tylko mnie.To samo dzieje się u mnie . start kompa wszystko ładnie się wyswietla ale gdy ma dojść do wyswietlenia pulpitu nastepuje restart i ponownie zaczyna się robic to samo. Zainstalowałem dysk na innym kompie jako slave i działa bez zarzutu. Przeskanowałem dysk dokładnie i nie wykryto wirusów. Co może być przyczyną ? Jak ktoś wie dokładnie niech opisze jak rozwiązać problem bo nie dotyczy to tylko mnie. Pozdrawiam :lol:


(Nopro) #9

Podaje dwa przypadki z ktorymi sie spotkalem (dwa rozne komputery):

1.komputer normalnie wlacza sie i mozna na nim chwile pracowac. Jednak po roznym, zawsze innym czasie wiesza sie.

2.komputer restartuje sie zawsze przy probie uruchomienia windowsa xp. Po formacie, udalo sie zainstalowac windowsa, jednak juz na swiezym, czystym systemie sytuacja sie powtarza i komp. znowu sie restartuje.

W tych przypadkach nie zauwazylem zadnych niebieskich ekranow, napisow czy jakis komunikatow, byl tylko restart.

Cecha wspolna tych komputerow to ze kazdy mial minimum 4 lata

Rozwiazanie: uszkodzone kondensatory na plycie glownej w okolicy procesora. Okolo 4 sztuk (cena ok. 10 zl). Gdy sie przyjrzec, widac, ze sa wypukle od spodu, chyba sa na temperature 105oC. Jesli wasz komputer rowniez ma juz kilka lat to podejrzewam ze to jest tego przyczyna. Powodzenia


(rencista) #10

Może to i tak jest ale dziwi mnie sytuacja taka: dysk mam 20 GB i ustawiłem go jako slave a jako master podłączyłem dysk 4 GB i zainstalowałem system i co śmieszne to na tym małym dysku komputer działa bez zarzutu , widzi slave i wszystkie programy na nim.Dyski przeskanowane dokładnie awastem- wirusów brak-. Jednak wyciągnąlem płyte i zauważyłem trochę spuchnięty jeden kondesator. Tylko dlaczego system na małym dysku otwiera się bez zarzutu! Dysk podstawowy nie posiada żadnych bad sektorów. zmienię płyte główną i zobaczymy co będzie się działo. :lol:


(wieszak) #11

Witam,

Cóż a mnie się wydaje, że coś się dzieje z systemem. Często tak jest kiedy brakuje jakiegoś pliku systemowego (uszkodzony przez wirusa, przez spadek napięcia, przez złe bądź nie umiejętne posługiwanie się myszką :D) Jak jest ustawiony bluescreen to można odczytac kod błędu i naprawic.

Często jest tak, że nie ma żadnej informacji a komp się restartuje

Spróbujcie uruchomic w trybie awaryjmym a jak się nie da to pozostaje konsola odzyskiwania.

Wystarczy też podociskac taśmy lub przeprowadzic porządną konserwację kompa od środka.

Do wszystkich innych dopisujących się do pierwszego posta.

Napiszcie trochę więcej informacji!! Jaki system czy z sp1, sp2 lub bez sp( hyhy) są też i tacy :smiley:

Po formacie na czystym systemie nie powinno byc wirów chyba, że zanim wgracie antywira latacie sobie swobodnie po necie ( i tacy kamikadze występują)

Pozdrawiam.


(rencista) #12

No i niestety ,wymieniłem płytę główną zainstalowałem system na nowo i dzieje się to samo tzn. restart a system to XP z SP2. Co ciekawe dysk jako slave chodzi bez zarzutu ale jako master niestety nie.


(Snajper35) #13

to ja mam podobny problem tylko sytuacja jest bardziej skomplikowana. Sa 2 systemy xp i win98. na xp wygląda to tak uruchamiam komputer( 2miesace temu reinstalka) system startuje chodzi z 10 minut po czym się wyłącza. Po ponownym uruchomieniu komputera system w trakcie ładowania się restartuje by za którymś razem podać komunikat ze błąd inicjowania pliku isaas.exe i się znowu komp wyłacza .tryb awaryjny normalny i tekstowy nie działają. Po wielu próbach raz się pojawiło menu z wyborem profilu ale zaraz wystąpił restart . Nie mam połączenia z netem w ogóle wiec z wirusem ciężko raczej. problem się pojawił nagle 3 dni temu wiec to raczej nie sasser. Na win 98 sprawa jest podobna tylko ze system startuje normalnie. Fakt instalacja jest minimalna wielu składników nie ma direct 6 ale tez się nagle restartuje przy próbie uruchomienia czegoś z płyty np. expert lub jakiegoś programu z dysku. nawet zwyczajny scandisk powodował restart czy inny program diagnostyczny. Mi się wydaje ze to pamięć może być bo komputer ma kilka lat już.Czekam na wasze opnie


(Darthvito) #14

drodzy koledzy macie ten sam problem co ja miałem . macie złośliwego wirusa poradzicie sobie z nim robiąc formatowanie nic innego nie pomoże :smiley: pozdrawiam


(Darthvito) #15

powinnes zmienić antywirusa na np kasperskiego . sam miałem ten problem i zrobiłem format . po formacie zainstalowałem kasperskiego i teraz nie ma juz zadnych problemów z komputerem . przed zainstalowaniem sciągnij sobie łatki przeciw wirusowe http://www.generic.neostrada.pl . mam nadzieje ze pomogłem

pozdro


(Jacu2008) #16

Bzdura, czytałeś chyba że problem występuje nawet po postawieniu systemu od nowa. W większości przypadków nie daje rady zasilacz. Drugą sprawą jest to, że format to ostateczność. Zawsze można spróbować wejść w tryb awaryjny za pomocą F8 czy w zależności od płyty głównej innym klawiszem i spróbować przeskanować system.


(Parciez) #17

Ja miałem ten sam problem - tryb awaryjny nic nie pomógł. Ja tylko płytkę windowsa włożyłem i próbowałem naprawę. W tamtej chwili komputer zaczął działać wyłącznie w trybie awaryjnym - inaczej nie da rady. Ważniejsze dane sobie wrzuciłem na płytkę i zrobiłem formata. Teraz śmiga bez zarzutu.


(Jarek Drz) #18

Ale czasem zwykły format też nie pomaga. Ja żeby pozbyc sie natrętnego virka musiałem zrobic Low Level Format bo skurczybyczek zagnieździł się w bad sectorach i za żadne skarby nie chciał się poddac. Jeśli chodzi o restart to ja ze swoim 4 letnim kompem też mialem taki problem. Meka trwala 2m-ce lecz metodą prób i błędów doszedlem do sedna, moje starocie potrzebowało aktualizacji BIOSu i po problemie. Od tamtej pory nie bylo restartu ani razu. UWAGA! Źle przeprowadzona aktualizacja może zaowocować trwałym uszkodzeniem podzespołów.


(Snajper35) #19

ja uważam ze to problem sprzętowy jest ,bo w moim przypadku komp nie ma podłączonego netu :shock: i problem pojawił się nagle .Komp ma kilka lat z 4 chyba . Druga sprawa to ze system staruje przy pierwszym uruchomieniu po dłuższej przerwie czyli na zimno ,potem jak pochodzi już nie chce. Po dłuższej przerwie znowu startuje na chwile( 10-15 minut )i znowu ded . być może to te kondensatory ale wg mnie chyba coś z pamięcią lub zasilaczem


(Snajper35) #20

uruchomiłem memtest86 (z płyty) i po wykonaniu 4% testu komputer się wyłączył wiec to wg mnie kość pamieci (256 MB pc400)