Root vs. gwarancja


(blumberplumber) #1

Witam!
Wiem, że temat wałkowano już wiele razy, ale ostatnio gdzieś na forum DP użytkownik @MartinaNeumayer pisał, że Root niby nie przyczynia się do utraty gwarancji ze względu na jakiś zapis gdzieś w Ustawiew O Ochronie Praw Konsumenta. Wg. @MartinaNeumayer zapis ten mówi, że żadna modyfikacja softwer’owa nie powoduje odmowy przyjęcia sprzętu do serwisu w ramach gwarancji. Chciałbym się dowiedzieć, czy to prawda. Niech się ktoś wypowie na ten temat.
Z góry dzięki :slight_smile:


(MartinaNeumayer) #2

To nie polska ustawa, a nadrzędna dyrektywa unijna, którą kraje członkowskie muszą respektować.
http://matija.suklje.name/rooting-and-flashing-your-device-does-not-void-the-warranty-in-eu


Nie mogę (prawie nic) zainstalować, niby brak miejsca
(LORDEK) #3

Jednakże jeżeli Twoja modyfikacja softwaru przyczyniła się do usterki telefonu i zostanie to udowodnione to wtedy gwarancja przepada. Prosty przykład. Podkręcałeś procesor i go jakimś cudem uszkodziłeś. Ale to chyba rzadkie przypadki.


(MartinaNeumayer) #4

Detale są istotne :wink:

Note that correlation is not causation – the defect has to be proven to be caused by your action, not just correlate with it.


(LORDEK) #5

Dlatego napisałem, że trzeba udowodnić. Jest to niby trudno zrobić, ale dla chcącego nic trudnego. W pewnym sensie.


(MartinaNeumayer) #6

Daj spokój… poważnie podchodzące do klienta serwisy nie będą się bawić w szukanie dowodów na siłę. Szybciej zrobią sprzęta :wink:
Ile razy ja już odsyłałam tu w de na gwarancyjną moje urządzenia testowe, to nawet już nie pamiętam. A niektóre miały pozmieniane mocno… boot, root, systemy customowe i w ogóle całość po prostu. I nic, zero problemów. Mało tego… dwa razy zdarzyło mi się coś takiego, że urządzenie jako takie dostałam nowe - inny, kompletnie nowy fabrycznie egzemplarz - a w nim przeniesione 1:1 wszystkie moje zmiany, jak były w tym wysyłanym. Klon taki. Czyli, że można i nie ma z tym żadnego problemu.
Tak, ja wiem że w pl masę serwisów woli truć doopę, marudzić i doszukiwać się bóg wie czego. Jestem tego świadoma. No ale to już ich sprawa, czy wolą mieć klienta zadowolonego, czy wkrowionego.