Ściąganie na własny użytek to przestępstwo?


(M4thy5) #1

Podobno ściągając na własny użytek nie jest sie przestępcą. Można też nie raz wyczytać że można udostępnić również znajomym muzykę, filmy. Jeśli chodzi o programy to jest tak samo jak z muzyką czy tu nawet ściągać nie można dla samego siebie? Wiele jest tu nieścisłości co zaczęło mnie interesować i zarazem denerwować że nie jest to jasno określone.

Znów gdzie indziej czytając dowiedziałem sie że wszystko musi być oryginalne bo inaczej jest sie przestępcą... Czyli w końcu jak to jest?

P.S. Nie odsyłać mnie do googli bo jak już napisałem różnie piszą.


(Cobra000) #2

Udostępnianie znajomym muzy, filmów, książek polega na tym, że dajesz im płytkę i wtedy oni mogą słuchać/oglądać/czytać legalnie. Jeżeli w tym samym czasie będziesz miał kopie muzyki na mp3-ce myślę, że mógłbyś zostać pociągnięty do odpowiedzialności :). Co do pobierania na własny użytek to chyba jest tak, że gdy pobierasz coś od kogoś nieuprawnionego do rozprowadzania tego to nie jest w porządku wobec autorów? kiedyś kiedyś ktoś pisał, że można pobrać na okres 24H i przetestować, ale z drugiej strony to też ściema, bo gdyby autor chciał wypromować swoje dzieło pokazując 'trial' tego czegoś zrobiłby to, kiedy tego nie zrobił widać nie chce się tym chwalić:slight_smile: Pojęcia nie mam jak jest teraz w Polskim prawie, ale należałoby się zastanowić co tak naprawde jest wobec czyjejś (bądź co bądź) własności w porządku(nawet jeśli ceny pozostawiają wiele do życzenia)


(skrzek) #3

tu jest rozwiązana kwestia muzyki i filmów:

prawo a piractwo

czyli możesz sciągać - ale nie możesz udostępniać w jaki kolwiek sposób - choć można to ominąć, gdyż możesz udostępniać swoje zasoby członkom twojej rodziny - jesli kojarzysz aferę z napisami do filmów to tak własnie wtedy postąpiły napisy24.pl


(Blotny) #4

Zgodnie z tym co napisali w PCW, ściąganie z serwisów typu Rapidshare przestępstwem nie jest.


(fiesta) #5

Tyle że dozwolony prywatny użytek w żadnym wypadku nie dotyczy oprogramowania i gier.

8)


(M4thy5) #6

1.

Ale nie każdy chce nosić zawsze w kieszeni wielki odtwarzacz CD, woli odtwarzacz mp3 na którym też mieści sie więcej danych. Troche głupio jakbym musiał wszystko usuwać (wszystkie mp3 lub flac, itd) by komuś pożyczyć płytę do przesłuchania, i później znów to samo konwertować na flac, mp3 itd...

2.

Ok, czyli kwestia programów rozwiązana ("zasada ta nie odnosi sie do gier czy programów komputerowych"). Kwestia muzyki i filmów też niby jasna ale wszędzie interpretują inaczej.

  1. Czyli w firmie do użytku własnego (by sobie siedząc przy komputerze posłuchać) można mieć pościągane z sieci mp3 i gdyby przyszła kontrola to będą tylko patrzeć na legalne programy?

  2. Gdybym chciał taką muzykę ściągniętą (z płyty pewnie było by podobnie, nie można publicznie odtwarzać) "puszczać" w pomieszczeniu firmy (czyli publicznie odtwarzać) to co musiałbym zrobić by było legalnie? I czy zdobywając uprawnienia do odtwarzania publicznie jest jakiś limit? np do 100 osób mogących słuchać utworu?

  3. Można ściągać dowoli muzykę i filmy ale czy można ją udostępniać rodzinie i krewnym? Czy może by im udostępniać trzeba mieć ją zakupioną.

-EDYCJA-

Troche stare informacje ale przykład - różnie interpretują:

"Policja ostrzega, że za nielegalne posiadanie i rozpowszechnianie utworów chronionych prawem autorskim grozi kara do 5 lat więzienia. Już nie pierwszy raz funkcjonariusze policji twierdzą ponadto, że odpowiedzialność karną ponoszą także osoby ściągające tego typu utwory z internetu. Ich zdaniem samo posiadanie produktów chronionych prawem autorskim bez licencji, czy dowodu zakupu - nawet bez czerpania z tego korzyści finansowych - jest karalne."

źródło: http://di.com.pl, zamknąłem strone ale informacja była z maja 2007 chyba, chyba że sie coś zmieniło w prawie od tego czasu.

Ciekawi mnie do czego miałby sie odwołać ktoś kto sobie ściągnął empetrójkę, idzie ulicą i słucha sobie z mp3 playera i nagle spotyka policjantów którzy zabezpieczają mp3 playera i podają do sądu...


(Chillout) #7

To tylko zależy od interpretacji każdej osoby. To jest jak z napisami do filmów. Nie można, ale nie ma ustawy na ten tzw proceder.


(sosen86) #8

muzyka film --> ściągać możesz udostępniać nie

gry programy --> ściagać też nie możesz

jeśli chodzi o firmy to pewnie to nie jest tak jak w przypadku osób prywatnych


(Chillout) #9

To jest tak:

"Może" nie jest przestępstwem posiadanie plików muzycznych, filmowych , ale jest małe ale (tu podam przykład):

Kolega posiadał pliki mp3 (kilka tysięcy) na swoim komputerze, nikomu nie udostepniał ich.

W sieci policja wykryła pedofila. Przeszukano całą sieć. Kolega za posiadanie tychże plików dostał parę tysięcy kary.

Więc jak to jest to widać.


(niezDarek) #10

na pewno za same pliki mp3 nie dostał kary, może nie świadomie udostępniał ?? może się jeszcze odwołać od wyroku


(Chillout) #11

Taką wersję usłyszałem. A co jest prawdą do końca nie wiem.

Ale jest fakt faktem, że przy kontroli tak czy inaczej zapłacisz za prawa autorskie mniej czy więcej.


(Mlajtner) #12

-taka jest Prawda Tej Rzeczywistości

---choć Przyszłość może zweryfikuje pojęcie Posiadaczy i Złodziei.....


(M4thy5) #13

A wypowiedzi policji że ściągać można mp3 to znaczy że oni kłamią by więcej ludzi połapać?


(niezDarek) #14

policja stwierdzić sobie może że masz nielegalnie te utwory i posłać cie do sadu, ale to właśnie sąd musi c udowodnić że udostępniałeś te pliki jak nie udowodni to cóż jesteś wolny i żadnej kary nie mogą ci przyznać


(M4thy5) #15

Ale na podstawie jakiego dokumentu można upierać sie przy tym w sądzie?


(fiesta) #16

Na podstawie tego:

8)


(revel) #17

Nie ma czegoś takiego, jak nielegalna muzyka czy też pirackie filmy.

Samo posiadanie muzyki czy też filmów nie jest w polskim prawie w żaden sposób penalizowane!

W ogóle warto zaznaczyć, że karalność samego posiadania danego przedmiotu (w postaci fizycznej czy zapisu na dysku) odnosi się zwykle do bardzo niebezpiecznych rzeczy, jak np. narkotyki czy też broń palna (bez zezwolenia) lub pornografia (nie erotyka!).

Przykład na tzw. dozwolony użytek własny, który jest zwolniony z roszczeń finansowych właścicieli majątkowych praw autorskich:

Idziecie do wypożyczalni filmów po film, który bardzo się Wam podoba. Macie prawo do zrobienia jego kopii i odtwarzania jej w warunkach domowych nieskończoną ilość razy. Nie macie jednak prawa tej kopii sprzedać, pożyczyć czy nawet bezpłatnie użyczyć sąsiadowi, bo wtedy łamiecie obowiązujące przepisy i stajecie się przestępcami. Zupełnie tak samo, jak w przypadku skserowania książki, której treść jest Wan niezbędna do zdania egzaminu.

Posiadanie na dysku filmów i plików mp3 jest dozwolone. I przed Sądem zawsze się obronicie przed zarzutami o piractwo. Gorzej, jeśli macie zainstalowane oprogramowanie typu p2p, służące do udostępniania plików lub udostępniliście foldery ze swoimi plikami w sieci lokalnej. Wówczas zachodzą uzasadnione przesłanki, iż weszliście w konflikt z prawem, udostępniając treści objęte ochroną prawną.

Inaczej ma się sprawa z programami komputerowymi, które są traktowane jako "zestaw instrukcji wykonywanych bezpośrednio lub pośrednio przez

komputer, w celu osiągnięcia określonego rezultatu". Program komputerowy jest więc zatem narzędziem (a nie tylko dobrem samym w sobie), a jego używanie i posiadanie powinno ograniczać się do kopii sporządzonych przez producenta/dystrybutora. Przy czym, sporządzenie kopii oprogramowania do celów bezpieczeństwa (w przypadku fizycznego uszkodzenia nośnika) jest zabronione w przypadku, gdy producent/dystrybutor zapewnia dostarczenie nowej kopii, za opłatą obejmującą tylko koszty nośnika i przesyłki.

Na koniec pamiętajcie, że informacja na nośnikach "Wszelkie prawa zastrzeżone" jest bzdurą (do której producent/dystrybutor ma oczywiście prawo). Każdy ma bowiem prawo mówić i pisać bzdury (demokracja, wolność słowa i takie tam...).

Rzetelna informacja powinna mieć treść następującą:

Niektóre prawa zastrzeżone przez przepisy obowiązujące w danym kraju i prawo międzynarodowe przez ten kraj sygnowane. Za łamanie tych praw grozi odpowiedzialność karna. Inne zastrzeżenia mają charakter umowny.


(Mlajtner) #18

....tak jak powyżej...

"legalne" znaczy dozwolone prawem do użytku...

-nielegalne jest to ,co jest prawem zabronione...

--ograniczenia w użytkowaniu wynikają z jednostkowych uwarunkowań,

które chociaż są sprzeczne z interesami państwa , muszą być przez to Państwo egzekwowane...

Bo jak można w Państwie Prawa gwarantowć swobodę w dysponowaniu Uczciwie Zakupionym majątkiem,

a jednocześnie zabraniać Świadomego rozdawnictwa owego majątku /chociażby przez P2P/

-winne jest Prawo , które dozwala funkcjonowania P2P ,a nie Darczyńcy i Darcobiorcy...

...ale -jest jak jest -nadzieją Jest,że się Coś zmieni....


(M4thy5) #19

Czy można ściągać utwory tylko od znajomych i krewnych czy można od byle kogo? Czy jest może tak że utwory można ściągać jedynie od tych którzy posiadają oryginał. Mogą zrobić dochodzenie i stwierdzą że utwory były pobrane np z forum gdzie ludzie udostępniają, i co wtedy?


(freedom) #20

revel , przekopiuje mój poprzedni post:

Gwoli ścisłości.

Ale:

I teraz najważniejsze. Utwór rozpowszechniony nie znaczy to co utwór opublikowany.

Wracając do sedna, legalnie możemy na użytek własny korzystać z utworów, które np. emitowane były w telewizji, gdyż są to utwory rozpowszechnione (czyli np. single muzyczne zapowiadające płytę danego wykonawcy). Natomiast utwory znajdujące się tylko i wyłącznie na płycie są utworami opublikowanymi i w myśl artykułu 23. nie możemy z nich nieodpłatnie korzystać.

A co to jest konkretnie utwór?

Pozdrawiam.