T-Mobile internet domowy - koniec z "eldorado bez limitu danych"

Z tego co wiem, to tam nigdy nie było no limit. No limit jeżeli dane był, ale jeżeli chodzi o prędkość - już nie. Na tym polegała subtelna różnica.

Przecież 5G to mają być mikro nadajniki na każdej lampie ulicznej, coś nie słuchaliście przeciwników 5G.

Trochę z innej beczki.

parę dni temu na horyzoncie zobaczyłem nową wieże pod nadajnik. Da się jakoś łatwo sprawdzić który operator to postawił?

Temat jest o limicie na dane, a nie limicie prędkości i o tym jest dyskusja.

Jest to jak najbardziej połączone - limit na dane powoduje włączenie się lejka.

Mu raczej chodzi o to co się dzieje jak ludzka cebula osiągnie “oddychanie sieci” na paśmie 4G.

O czym mówisz?

Masło maślane przekładane masłem.

Dawna oferta T-mobile nie miała limitu transferu danych, jedynie limit prędkości.

Po jakiego grzyba drążyć?

Ja mam takie pytanie, 3.5km do stacji bazowej to daleko, duży wpływ to będzie miało na prędkość w LTE? Pyta znajomy.

Wolę mieć ten limit prędkości do 60Mb/s niż limit danych lub płacić prawie stówę za neostradę do 10Mb/s / 1Mb/s. Finansowo bardziej się opłaca LTE.

Nie ma już tego w ofercie dla nowych abonentów. Ale masz rację, zdecydowanie wypłacalniejsze.

Mogą nie mieć, ale tak będzie działać, a będziesz płacić za 80Mb/s logika wg TPSA/Orange. W firmie mamy 80Mb/s, działa w porywach 26Mb/s i nie zareklamujesz tego. Wysyłanie 6Mb/s w porywach, a na lte 30Mb/s. Szkoda, że UPC i reszta już tylko odcina kupony zamiast rozbudowywać sieć.

Podziękuj właśnie LTE za ten stan rzeczy. Gdyby nie było ono tak szeroko stosowane jako zamiennik stacjonarnego dostępu to zapewne wielu operatorów w wielu lokalizacjach już dawno rozbudowałyby zasięg swojej stacjonarnej sieci. A tak to Krzysiek, czy inny Szymon na Polsacie opowiada jakie to LTE jest świetne do domu. Ludzie kupują dziwiąc się później, gdy po kilku miesiącach ich ulubiony internet powolutku zwalnia :slight_smile:

2lajki