Usb ethernet adapter bezpieczeństwo

Czy taki pożyczony od kogoś adapter ethernet stanowi jakieś niebezpieczeństwo dla komputera? załóżmy że faktycznie jest tam sprzęt producenta czy samo to że ktoś zna jego adres ( chyba on ma swój mac adres, prawda?), czy da się coś tam “wgrać” żeby stał się miejscem wycieku danych z komputera? Jak bardzo jest to inteligentne urządzenie?

Nie. To tylko przejściówka (kabel z dwiema róznymi końcówkami). Mam nadzieję ze o to chodzi poniewaz sa jeszcze adaptery Powerline.
Jest jeszcze “Ethernet over USB” ale to protokoły np. powiązane z wirtualnymi kartami sieciowymi jak RNDIS

ale to ma jakiś swój mac adres sprawdziłam.

Musi mieć, inaczej by nie działało.
Czy można “coś tam wgrać”? Pewnie można, ale raczej na poziomie producenta (lub mając poziom jego wiedzy) - generalnie zaś, jest wiele prostszych sposobów na “wycieki z komputera”…

To to nie jest adapter tylko karta sieciowa, zewnętrzna z wejściem USB i wyjściem bezprzewodowym lub przewodowym.
Co do bezpieczeństwa. Karta to sprzęt i sterownik. Jeśli sterownik, oryginalny jest dziurawy to włamanie jest mozliwe.Ale w Windows np. 10 stery ładują sie automatycznie więc bezpieczeństwo takie jak w Windows.
Karta ma MAC. Nie wazne na jakim komputerze jest zainstalowana, zmieniana. System operacyjny konkretnego komputera nadaje jej adres IP przydzielony przez Dostawcę lub twój wewnętrzny ruter. (NAT)

Może od początku. Znajomość adresu MAC nie jest zagrożeniem, ponieważ jest on używany tylko w domenie rozgłoszeniowej (czyli w drodze do routera) a potem ruch leci na trzeciej warstwie OSI (czyli adres IP). Adres MAC jest przypisany do sprzętu, powinien być unikalny: gdzie podłączy się taką kartę będzie taki sam (oczywiście na poziomie OS można wymusić zmianę adresu MAC).
Idąc dalej - w 99% urządzenie będzie bezpieczne. Jest oczywiście możliwość zaszycia szkodliwej “działalności” takiego urządzenia na poziomie sprzętowym, ale wymaga to sporej ingerencji w sprzęt i wiedzy.

Karta sieciowa USB jest tak niebezpieczna jak każda inna karta sieciowa.

Tego nie należało na tym etapie pisać, pan wie dlaczego.

Nie, nie wiem.

Tak, urządzenie może zostać spreparowane aby np. wgrało szkodliwy kod po podłączeniu do USB. Może też zostać spreparowane aby uszkodziło fizycznie sprzęt (usb killer).

Nie jest to zbyt prawdopodobne, ale możliwe. Zwłaszcza jeżeli urządzenie nie pochodzi z półki sklepowej tylko np. od jakiegoś znajomego.

Pan policjant już namierza hodowcę kaczek :duck: domowych :house: (traktowanych jako przyjaciel domostwa)?

Nadal nie łapię o co chodzi :slight_smile:

Pewnie on twierdzi, że to jest nielegalne działanie w Rzeczpospolitej Polsce i jak nie jest policjantem, to widać radzi by nie pisać o tym, by smutni panowie nie wpadli i kaczek nie zjedli przy okazji.

Dzięki za wytłumaczenie, ciekawe jaki jest tok rozumowania, że adresu MAC nie można zmieniać. @stagoo

Pewnie chodzi o spoofing :wink:
Co ważniejsze, już teraz sterowniki i nawet systemy wyposażone są w funkcję generowania losowych adresów na potrzeby korzystania z publicznych sieci.

Otóż to, właściwości sieci w Windowsie 10 :slight_smile:
image

A gdzie ja napisałem że MAC nie można zmieniać?
Jeśli ktoś pyta " Czy taki pożyczony od kogoś adapter ethernet stanowi jakieś niebezpieczeństwo dla komputera?.." to oznacza ze nie bardzo sie w tej materii orientuje i potrzebuje KONKRETNEJ odpowiedzi typu TAK lub NIE.
Po co dalej to drążyć w stylu " Może od początku… " .
Będzie ciekawy, zapyta.

Bo nie ma odpowiedzi “tak lub nie”, w tym rzecz. Nie na wszystkie pytania da się odpowiedzieć “tak” lub “nie”

Są.Jak ci wytną guza i dadzą na histę to otrzymasz jedną z dwóch odpowiedzi. Złośliwy lub nie.
To tylko taki przykład. W szeroko pojętej “inżynierii” musza być.

W szeroko pojętej inżynierii 99.9% odpowiedzi to “tak, jest to możliwe”. Pod pewnymi warunkami rzecz jasna, np. temperatura zera bezwzględnego, prędkość światła i prawdopodobieństwo zaistnienia 0.00000000001% itd. ale jednak.

Z nowotworami też okrutnie spłycasz temat, bo dostaniesz odpowiedź “nie jest złośliwy” a się okaże, że ktoś pomylił próbki. I co wtedy?