WS Standard 2016

Witajcie, korzystając z większej ilości czasu, i braku działań w firmie, chcę zrobić wszystko od zera i poukładać w jakąś fajną całość, sprawy sieciowe mam już za sobą pozostał WS Standard 2016. Do tej pory nie było tam zrobionej wirutalizacji, na jednym systemie jest z usług AD, DHCP, RDP, do tego programy bazodanowe dwie bazy SQL i klienckie programy inserta i comarcha, program do backupu veeam, antywirus itp… :wink:

Chciałbym odpalić wirtualki hyper-v bodajże oprócz gospodarza mogę postawić jeszcze 2 ? i w związku z tym moje pytanie jak z doświadczenia macie to podzielone aby działało sprawnie i było bezpieczne? podpowiecie coś

Nie będę opisywał “jak mam to podzielone”, ponieważ zabrakło by mi czasu. Zwrócę ci tylko uwagę, że MS nie zaleca uruchamiania VM na maszynie pełniącej rolę kontrolera domeny.

Możesz podlinkować źródło? :thinking:

U mnie to przeważnie Gentoo, które jest hypervisorem KVM. Hyper-V mam tylko tam gdzie albo to odziedziczyłem, albo wymagania korpo. KVM ma o wiele więcej możliwości, niż Hyper-V, o ile nie korzysta się z gotowców typu Proxmox.

Co do VM. Kontroler na pewno osobno. Serwer plików to raczej Linux, bo Windows nie nadaje się do tego, chyba że jak wyżej odzieczone lub wymagania korpo. DHCP, nigdy na Windows, bo to bieda z nędza, ale jeśli nie masz Mikrotika, to pewnie nie zostaje Ci nic innego. SQL to zależy, Express spokojnie, większe bazy to już tylko serwer fizyczny i to tylko dedykowany, nigdy VM. Są ludzie, którzy twierdzą, że działa wydajnie, ale nie działa i wiecznie słucha się narzekań użytkowników. Nie pomogło nawet podpiecie fizycznego dysku SSD bezpośrednio pod VM. Wydajność między bare metal, a VM nieporownywalna.

W każdym razie DC 1 VM, 2 VM reszta. Pamiętaj tylko, że 2 VM możesz postawić tylko, gdy fizyczny serwer jest tylko hyperwizorem.

Mikrotika mam także kwestia DHCP na WS była wygodna, szybki podgląd ale to bezproblemowo mogę przenieść.
Jeśli pokusił bym się jednak o wirtualizację Hyper-V to
System postawiony na fizycznej maszynie może pełnić jedynie funkcje gospodarza i na nim odpalam Hyper-V i stawiam dwie VM dobrze rozumiem ?
Jeśli na 1VM zrobię AD, na drugiej cała reszta czyli (bazy, rdp,) to w jaki sposób je “spiąć” niezależnie jako dwie maszyny osobne IP (wewnętrzne) czy robić miedzy nimi jakiś ad-hoc żeby odpowiednio vm1 wiedziała jakie uprawnia ma dawać vm2, jeśli chodzi o serwer plików to postawił bym jakiegoś QNAPA i podpiął go do domeny to dobry pomysł??? i teraz jak z backupami systemu czy na każdej wirtualce veeam dla systemu i backup sql czy lepiej i wygodniej całe dyski VM backupować?

Może to przez KVM?
Na Hyper-V, vSphere (nawet z vSAN czy S2D) nigdy nie miałem przycięć wydajnościowych - czy to MS SQL, czy Oracle. Korzystanie z niewirtualizowanych serwerów SQL to tak leciutko trąci myszką :wink:
Windows sobie doskonale radzi jako serwer plików (chociaż wolę inne rozwiązania).

Wracając koledzy do mojej kwestii, WS Standard pozwala mi stworzyć dwie maszyny wirtualne czyli na jeden AD na drugie bazy, rdp itd… jak sugeruje kolega @roobal.
A jak wygląda to z licencją gdybym pokusił się o ESXi’a czy wtedy na nim mogę postawić 3 maszyny w ramach jednej licencji ? czy licencja działa tylko wtedy gdy stawiam WS jako gospodarza i z jego poziomu na Hyper-V kolejne dwie maszyny?? :wink:

Jak pisałem, ja stawiam Winodwsy na KVM. Hyperwizor nie powinien mieć tu znaczenia. W ramach licecencji możesz postawić tylko 2 VM. Nie ważne czy pod spodem będzie Hyper-V, czy KVM, czy ESXi.

W przypadku Hyper-V na Windows Server, jak pisałem, możesz postawić 2 VM, gdy Windows Server na fizycznym serwerze pełni rolę tylko i wyłącznie Hyper-V. Jeśli na serwerze fizycznym zainstalujesz inną rolę lub usługę, np. AD lub SQL Server, możesz postawić już tylko 1 VM na tym samym kluczu.

Jeśli dobrze rozumiem to w ramach jednej licencji gdy postawie na fizycznej maszynie WS i nie uruchomię na nim żadnej roli, tylko Hyper-V to mogę uruchomić 2 VM, natomiast gdy uruchomię WS bezpośrednio na ESXi to wtedy mogę postawić 3 VM na jednym kluczu z poziomu ESXi nie używając Hyper-V I WS jako gospodarza, wtedy gospodarzem jest ESXi … dobrze rozumuje jeśli źle to nie popraw.

i druga kwestia jeśli postawie ESXi na maszynie fizycznej
(bo chce sobie na tej maszynie jeszcze dwa linuxy odpalić)
to mogę następnie postawić WS i na nim Hyper-V czy dwa wirtualizatory to już będzie przegięcie…

Źle rozumiesz. Zrozum to tak, jedna licencja 2 VM. Nie ważne czy Hyper-V, KVM, Xen, Bhyve czy ESXi. Microsoft udostępnia darmowy Hyper-V Server w wersji Core (bez gui), dlatego WS z rolą Hyper-V traktowany jest jak Hyper-V Server tyle, ze z GUI.

Drugiego akapitu nie rozumiem. Chcesz stawiać Hyper-V w VM? Da się, ale co na tym odpalisz? Taka incepcja jest niewydajna.

Co do wirtualizacji Linuksów. Między innymi dlatego używam KVM, bo na Gentoo czy innym Linuksie obok mogę mieć kontenery LXD czy Docker, które powalają wydajnością pełną wirtualizację.

ESXi też bazuje na Linux/Unix, ale tu jesteś ograniczony przez producenta. Z tego samego powodu unikam Proxmox.

1lajk

Tak jak kolega wyżej sugeruje. Nie kombinuj. Darmowe ESXi jest wykastrowane z wielu funkcji i moim zdaniem dziś w zasadzie nie warto się w nie pakować.

Zainstaluj lepiej Hyper-V i tam sobie postaw te linuksy (O ile nie są jakieś średniowieczne, to nie powinno być z nimi jakichś problemów. Na linuksy na Hyper-V nie potrzebujesz licencji) i 2 VM z Windowsem (na które masz licencję z WS Standard).
Dorzucisz do tego backup darmowym Veeamem i będziesz ustawiony.

Czyli reasumując mogę zrobić tak :slightly_smiling_face:
ESXi :

  • WS 2016 ----> hyper-v - i na nim 2x VM - WS (i to będzie działać bez zarzutu)
  • Linux Ubuntu
  • Linux Debian

Lub :

  • WS 2016 —> hyper-v - i na nim 2x VM - WS oraz wirtualki Linux Ubuntu, Linux Debian ( i też to będzie działać bez zarzutu) ???

Co to backupów gdy mam wirtualne maszyny (czy na hyper-v czy na ESXi ) chyba najlepszą metodą jest backup calego dysku wirutalnego? (teoretycznie można go odtworzyć zawsze i wszędzie na każdej VM) ???/ gdy tego nie ma to wiadomo niezastąpione veeam do robienia backupu dysku systemowego.

To nie będzie działać dobrze. Możesz wszystkie VM zrobić bezpośrednio na ESXi, ale jak wspomniałem darmowe ESXi jest okrojone.

Veeam Comunity Edition 10 jest do robienia backupów maszyn wirtualnych (do 10 maszyn). Robi kompresowane kopie przyrostowe maszyn wykonywane w locie z poziomu hosta. Z poziomu programu możesz później odzyskać całą maszynę, dysk lub poszczególne pliki. Powyżej 10 maszyn możesz już robić tylko pełne skompresowane kopie z poziomu skryptu.

Na Hyper-V są problemy z jakimiś z linuksami starszymi niż 10 lat. Ja mam problemy z uruchamianiem Redhata 8/Centosa 8 na niektórych serwerach (coś na styku z UEFI, jest to znany błąd i pewnie coś z tym zrobią. Ostatecznie system uruchamia się po 2-3 próbach, więc bez tragedii).

1lajk

Tylko pytanie jeśli wybiorę ESXi jako gospodarza dla VM - Windows Server to też w ramach licencji Standard będę mógł zainstalować dwie maszyny? czy działa to tylko wtedy gdy gospodarzem jest Windows Server a wirtualki sa odpalone na Hyper-V???

Mam takiego staruszka z kilkoma Linuxami i niedawno przerzuciłem się z Proxmoxa na ESXi i jak dla mnie bomba, przyjemna obsługa, duże możliwości konfiguracyjne jeśli chodzi o ustawienia sieciowe… z tego co mi wiadomo ESXi w wersji darmowej ma ograniczenia co do ilości procesorów i pamięci ram głównej maszyny… chyba że jest cos jeszcze???

Co do Veeam korzystam na WS do backupu całego systemu i działa bardzo ładnie.
Skoro robi z poziomu hosta fajnie, ale dobre byłoby też coś co robi z poziomu systemu wirtualizatora (gospodarza) backup dysku VM, Proxmox miał taka funkcje w ESXi jeszcze nie sprawdzałem. :wink:

Mając licencje na WS Standard masz możesz zainstalować dwie maszyny wirtualne na jednym serwerze wirtualizacji. Nie musi być to Hyper-V.

Nie ma np. dostępnego api do backupu. Albo robisz kopie z pozycji systemu gościa, albo bawisz się dziwnymi skryptami. Zasadniczo nie interesowałem się głębiej czego nie ma. Mam tylko jednego hosta na darmowej licencji i klaster na bardzo nieaktualnej pełnej. Powiem tylko, że widzę różnicę, gdy mam nieprzyjemność korzystać z darmowej wersji.

O tym piszę: host=gospodarz.

1lajk

Muszę poszukać czy ESXi ma też ograniczenia w ilości procesorów, po świętach przyjdzie mi serwer z dwoma prockami i chce wymienić obecną maszynę z jednym procesorem.
Mam na tym postawiony router MT i działało to fajnie, na proxmoxie były problemy.
A co powiecie o Citrix XenServer też darmowy, będzie lepszy od proxmoxa?

Już poprzednio chciałem napisać, że wszystko jest lepsze od proxmoxa.
Nawet XenServer jest lepszy od proxmoxa. Skąd taki wybór?
Produkcyjnie chcesz coś bez wsparcia? To już lepiej przy Hyper-V pozostać.
Taka ciekawostka:

Najważniejsze limity w ESXi:

1lajk

Ja z proxmoxa nie korzystałem produkcyjnie. Próbowałem u siebie w domu (mam nas i wirtualizuję Windows 10 na kompie z niskonapięciowym prockiem) i brak niezawodności tego rozwiązania na razie skreślił u mnie ten produkt.

Citrix Xen sam w sobie nie jest lepszym produktem w związku z tym, że Citrix prowadzi antykonsumencką politykę usuwania funkcji z darmowej wersji systemu. Jest fork - XCP-ng, który uwzględnia większość funkcji XENa. Jeszcze nie mam nic produkcyjnie na tym postawionego, więc trudno mi tu dobrze całościowo oceniać (możliwe, że część systemów z klastra ESXi zostanie umieszczona na takim serwerze). Właśnie z tego korzystam obecnie w domu. Jeśli chodzi o stabilność i funkcjonalność jest według mnie ok. Nie wiem jak z wydajnością, bo czytałem w necie różne historie. Min. dotyczące problemów z bazami.

Jak wchodzę na stronę MT, to nie ma wersji na XEN (jest Hyper-V), ale powinno dać się przekonwertować. Jeśli to jest darmowa wersje, to też nie widzi mi się to z powodu ograniczeń uploadu an interfejs.
Z darmowych rozwiązań osobiście polecam VyOS i pfSense. Pierwszy z powodu wydajności, drugi z powodu dużego szeregu funkcjonalności przy zastosowaniu jako bramka.

Nawet Veama nie trzeba, Windows Server Backup spokojnie ogarnie zarowno backup całego systemu jak i tylko VMek.

ESXi w dzisiejszych czasach to szrot. Kiedyś VMWare było pionierem, dziś raczej mało znaczącym graczem. Xen Server jak i w ogóle Xen to też już relikt przeszłości.

Skoro masz Ubu i Debiana. Postaw jeden lub drugi, na nim KVM. VMki trzymaj na wolumenach LVM. Robisz sobie snapshoty i ze snapshota robisz kopie. Ubu i Debiana odpalisz sobie w kontenerach LXD lub docker i masz wydajne środowisko, ktorego nie zapewni Ci ani ESXi, ani Hyper-V.

Proxmox to narzędzie do zarzadzania KVM, badziewne, bo badziewne, ale proxmox to nie hyperwizor. Nie polecam.