Nie bardzo. Widzisz, jeśli wczytuję się w wyniki badań, metodologię, i widzę rażące sprzeczności. Widzę promowanie jedynie słusznych teorii. Widzę gigantyczny kapitał, który promuje utopijne rozwiązania, które nijak mają się do wyglaszanych treści, to szukam powodu. Nikt dla zabawy nie angażuje tak gigantycznych środków.
Zaczynam się zastanawiać kto na tym odnosi korzyści. I widzę, że największym beneficjentem są Chiny. To Chiny dostarczają baterie do aut, i zaczynają ostro wchodzić na rynku. To Chiny mają praktycznie w garści produkcje paneli solarnych.
To Chiny robią pompy ciepła.
A jednocześnie Chiny stawiają nowe bloki węglowe i kupują węgiel. link
Wygląda na to, że polityka gra tutaj kluczową rolę.
Chiny wpłynęły na Rosję, aby ta zapewniła Niemcom zasoby i energię. Jednocześnie smarowały same lub poprzez Niemców propagandę CO2. Plany były takie, że Niemcy dzieki sile roboczej z Chin i tanim surowcom z Rosji będą sobie dominować w Europie.
W końcu gdyby tak nie było, to by nie lobbowali tak mocno przeciw energetyce jądrowej.
Wygląda na to, że Chiny rozgrywają Europę jak chcą.
Teraz odpalili kolejną kartę. Właśnie trwa scenariusz odciągania oczu od Ukrainy, poprzez ciche wspieranie Hamasu. Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie myśli, że oni tak sami z siebie.