Problem z muszkami


(system) #1

Ludzie wiem że wyda Wam się to żenujące ale mam pewien problem.

Weszły mi pod matryce monitora 3 muszki i sobie łażą po pulpicie jest to strasznie irytujące jak mam je przepędzić?

Może przytrafił się Wam podobny problem?


(Cedar) #2

Tak, ostatnio w piątek, po 2 dniach same padły i dziś już jest spokój. Uroki takiej pogody jak jest obecnie - dość ciepło i duża wilgotność to tego dziadostwa jest pełno. Chyba w żaden sposób nie przepędzisz, tylko rozebranie monitora i wyczyszczenie albo musisz się uzbroić w cierpliwość.

Z drugiej strony to podobno matryca powinna być szczelna i nic nie powinno się do jej wnętrza dostać, słyszałem, że byli tacy co na gwarancji oddawali takie monitory do serwisu.


(system) #3

No ja już na gwarancje nie oddam bo się skończyła jakiś miesiąc temu.

Mam nadzieje że same jakoś wyjdą czy "zdechną" ze ich nie bedzie widac:)


(Wojy) #4

Zdechnąć zdechnę tylko pytanie gdzie, czy w rogu matrycy, czy na samym środku. Jakiś rok temu też miałem jedną taką muszkę (nazywają się chyba wciornastki) i po jej śmierci odłączyłem monitor przechyliłem na bok i potrząsałem jakąś chwilę. Po ponownym podłączeniu i włączeniu monitora już jej zwłok nie było :twisted: więc można powiedzieć, że ja stamtąd wytrzepałem :smiley: i jeszcze taka złota zasada nie rozgniatajcie ich bo nigdy nie zejdą te ślady z matrycy. Najlepiej poczekać aż zdechnie, a potem próbować wytrząść jej zwłoki. Czytałem też o metodzie na jabola/owoce i na światło. Pierwsza z nich polega na położeniu otwartego jabola (poważnie ludzie takie coś próbują), albo owoca rozkrojonego i zostawienia tego na noc. Muszki to lubią więc mogą wyjść do żarcia, a druga metoda to położyć monitor ekranem do dołu tzn tak żeby te wloty były na wieszku i na nie skierować ostre światło np z lampki biurkowej. Muszki podobno do tego ciągną, bo to ciepłe i jasne, więc też jest szansa, że wylezą. Sam tych metod nie testowałem, więc nie gwarantuje, że zadziałają :p, ale takie właśnie porady były na różnych forach.


(krzychup4) #5

Profesjonalista :smiley:


(kwasna pikla) #6

WojY ma rację, nie zabijaj ich może same wyjdą:stuck_out_tongue:

ja rozgniotłem jednego takiego robaczka od zewnątrz i teram mam plamkę która wygląda jak martwe piksele :stuck_out_tongue: nieciekawy widok :stuck_out_tongue:


(Kpc21) #7

Ja mam ich co najmniej kilkanaście :slight_smile: I są pod różnymi warstwami matrycy, jedne są takie zamazane, inne wyraźne.

Najważniejsze jest to żeby ich nie zabijać na środku monitora.

Edit:

Próbowałem im puszczać JScreenFix. Nic nie dało,zaczęły trochę panikować tylko. Kiedy walę w monitor (lub monitorem o stół) chcąc, aby spadły, tylko się zatrzymują (pewnie chwytają się mocniej ekranu).


(krzychup4) #8

To może użyć spręrzonego powietrza z cieniuteńka rurka i w kierunku tej muszki celować moze zacznie jakoś uciekac albo powietrze je popchnie

Pozdrawiam


(Wojy) #9

No ba :smiley:

Macie może jakieś rośliny w pokoju z kompem, albo w jego pobliżu? Bo w moim przypadku tam to się właśnie zagnieździło i mi inwazje na monitor robiły :p. Na szczęście tylko 1 udaną, bo w porę się kapnąłem skąd to się bierze. Samica takiego jednego owada składa do 200 jaj w ziemi i to w różnych miejscach. Jak się łatwo domyślić jest to niedowytępienia. Tylko nie wiem dokładnie czy to były wciornastki, czy ziemiórki. Podejrzewam, że to drugie.


(Kpc21) #10

Znalazłem instrukcję jak się ich pozbyć (chyba na Chipie ale pewności nie mam - jako oficjalny artykuł, podobny sposób ktoś podał na jakimś forum).

Należy przykryć monitor tak, aby muszki miały ciemno (pamiętając o tym, że ekran monitora jest przezroczysty :slight_smile: ) i obok postawić jakąś lampę (najlepiej skierować ją na szpary monitora). Ponieważ te muchy lecą do światła (nie rozumiem jednak, dlaczego wleciały one do monitora, kiedy był on wyłączony, a więc nie świecił), wylecą one z monitora w stronę lampki.

Myślałem jeszcze na tym, żeby zastosować coś takiego, jak płytka na owady. Jest to mniej humanitarny sposób, ale być może skuteczniejszy (w kuchni przy śmietniku działa :slight_smile: ). Próbowaliście z czymś takim?


(Wojy) #11

Wleciały, bo do ciepłego to to też ciągnie :p. Kpc21 możesz tą metodę z lampą przetestować, bo z tego co piszesz to "materiału" do testów masz pod dostatkiem :wink:


(Kpc21) #12

Obecnie śpią (weszły głębiej pod matrycę - są trochę zamazane i się nie ruszają), nie chcę ich budzić :slight_smile:


(StG 44) #13

Może zdechły, takie muszki żyją chyba bardzo krótko. :wink:


(Kpc21) #14

Gdzieś czytałem że kilka tygodni.

A jeśli zdechły to raczej ciężko będzie. Co prawda nie planuję urządzać im pogrzebu, ale wypadałoby je jakoś wyciągnąć z tego monitora.

Obecnie jest ich już mniej (może wyszły), większość jest mało wyraźna (są pod głębszą warstwą matrycy) i się nie roszają. Obecnie po ekranie łazi mi jedna (i wolę kiedy mi nie łażą, bo to rozprasza, zaraz mi ta jedna chyba wejdzie na pasek zadań, choć nie idzie w stronę okna gdzie piszę tego posta, już na posta weszła mam nadzieje że nie zje wysyłam bo się boje o tekst).


(Wojy) #15

Pisałem już o tym. Wytrzep je. :smiley:


(Pitesio) #16

Od dzisiejszego ranka też mam gościa na matrycy. Ten sposób z przykryciem matrycy działa choć w moim przypadku nie do końca. Dziś rano muszka żwawo przemierzała ekran, wyłączyłem monitor, przykryłem bluzą zostawiając bok wolny od strony okna.

Po paru godzinach włączam i...muszka jest...niestety, ale na skraju monitora od strony zostawionej na światło. Po prostu szyba styka się za mocno z matrycą i jest tam uwięziona. Od pół godz. poruszyła się może z 10 pikseli, pewnie kończy żywot...


(Czarna Owca Qwerty) #17

jakim-cudem-moge-miec-owady-matrycy-t187309.html?hilit=owady%20w%20matrycy


(Ctr) #18

Ludzie, co wy macie za monitory, że muszki wchodzą pod matryce xD ? U mnie cały czas jakieś stare jogurty etc. walają się po biurku i jakoś muszki nie wchodzą do monitora :slight_smile:

Co do tematu. Przechyl monitor w poziom i psikaj sprężonym, może odlecą gdzieś w kąt i będą niezauważalne ;]


(Wojy) #19

Normalne. Ja mam np LG Flatron L1718S.


(Kpc21) #20

Niestety te w mojej matrycy chyba zdechły. A trochę ich jest. Monitor już po gwarancji.

Nie wiecie może, czy opłaca się w ogóle rozbierać monitor? Nie jest matryca połączona na stałe? Muszki tam weszły, ale czy wejdzie tam mój palec, to już nie wiem.