Szczepienia na COVID-19

Nie wiem o co chodzi z “akcją” liczenia białek. To jakaś gra była/jest?
Natomiast odpowiedź na “Wielkie pytanie o życie, wszechświat i całą resztę” jakoś mało wpisuje się w szczepienie na Covid-19 chyba.

Myślisz, czy łykasz wszystko z TV?, Na grype jest co roku inna szczepionka, a to nowe podobno mutuje tez cały czas.
Zdrowy rozsądek wystarczy. Mamy się szczepić na chorobę, którą rozpoznają tylko testy, i jakimś cudem mamy lekarstwo na to po roku?
Myślę, że foliowa czapeczka powinna być w tym wypadku odwrócona o 180 stopni.
Dla tych czubków w kolejkach po nie wiem co.
Dla mnie płaskoziemcy, szczepiący się na covida ci od UFO i LTE, stoją w jednym szeregu.
Nie neguję choroby jako takiej, może jest, ale temat jest szybkich szczepionek.

Nawet lekarze nie chcieli sie szczepić bo wiedzieli co to za g**** ale jak im tam jakoś zagrozili odgórnie i zmuszają ich jako pierwszych do zaszczepienia. Stąd też kolejni lekarze odchodzą i będą kolejne braki w medycynie/personelu.

Temat jest szybkich szczepionek, ale wspominasz doktor mówiącą o wirusie i potem mieszasz to z tematem szczepionek. Więc jak coś, to sam tutaj mieszasz różne rzeczy.

Najczęściej o “myśleniu” wspominają najbardziej ci, którzy łykają wszystko z mediów. :slight_smile:

1lajk

Nic nie mieszam, jest po kolei, to jest dyskusja a nie kłótnia, to nie fejsbuk. Wytknij mi palcem w którym momencie się mylę, i nie wyjeżdżaj z super laboratoriami od lat to robiącymi, bo wyjdziesz na foliarza.

Lekarze ogólnie nie szczepią się na grypę(bo to nie ma sensu) np, ale szczepią się na inne choroby.
Duży nacisk był kiedyś położony na choroby w afryce, bo diamenty, złoto i kobalt. A biali musieli zarządzać. Mało osób zwraca uwagę na na przyczynę - skutek, ewentualnie odwrotnie.

Nic nie mówiłem o kolejności.

Wskazałem, gdzie popełniasz błąd rozumowania. Jednak zapierasz się, że masz rację i nic nie mieszasz. To nie jest dyskusja, to jest właśnie kłótnia jak na “fejsbuku”. Może tam powinieneś pisać, skoro utożsamiasz się z czymś takim? Zresztą Radek68 napisał to samo i nie dociera. Jak ma być prowadzona dyskusja, skoro jedna strona nie chce zrozumieć, co się do niej pisze?

Wyparcie faktów połączone z argumentem ad personam. Poza tym popularny zabieg wszelkiego rodzaju upartych ludzi, którzy wykluczają oczywiste argumenty merytoryczne “bo to źle o tobie świadczy”.

Może czas samemu się zastosować?

1lajk

Ja czasami szybciej piszę niż myślę, ale to co teraz wytworzyłeś

Nie wiem jaki masz w tym interes, ale najbardziej przerażają mnie głupi zacietrzewieni ludzie. Pewnie za kilka lat nie będę mógł tak napisać, ale cóż. Nie będzie puenty, bo nie ma sensu.

Wykres śmiertelności tygodniowej w Niemczech w porównaniu do średniej z lat 2016-2019, u dołu śmiertelność “covidowa”
Według Instytutu Roberta Kocha z dnia 15.01.2021

Wykres obejmuje dane do 51 tygodnia zeszłego roku/ jak wejdą dane z początku tego to pewnie będzie dalszy wzrost bo przez ostatnie dni umiera tu ponad 1000 osób dziennie.

Tak wiem, uwielbiam tabelki. Ale życie wygląda inaczej. Jakiś pechowy jestem , nikt mi znajomy na covid nie umarł. A znam masę ludzi. Dzwonią rozmawiają. 20 lat robiłem tatuaże zawodowo.
Zmarła koleżanka mojej mamy, ale już był jej czas.

Masz rację. Ten wykres pokazuje śmierć, życie wygląda inaczej.

1lajk

Kate Bush leci, zaraz
Nie jestem przeciwnikiem szczepionki, czytam tu i tam, np: ale to nie zmienia faktu, że nawet jeżeli, może działa. to dystrybucja, logistyka nawali. Pisałem o tym z kilkadziesiąt postów wyżej.

A mi żaden znajomy nie zginał w wypadku samochodowym. Jaki z tego wniosek?

1lajk

Po wypadkach nie zamykają Państwa i nie robią rozpierdolu z gospodarki. Pomimo, że w wypadkach ginie więcej ludzi.

Nie, w wypadkach ginie mniej ludzi, mniej więcej około 3 tysięcy rocznie (2019r. dane za 2020 nie są jeszcze dostępne). Ofiar Covida w Polsce jest 10 razy więcej.

Co ciekawe, jak informuje Policja

W 2019 roku uczestnicy ruchu będący pod działaniem alkoholu spowodowali 2 089 wypadków (6,9% ogółu), w których zginęło 265 osób (9,1%), a rannych zosta-ło 2 389 osób (6,7%).

“Nietrzeźwi” powodują ponad 100 razy mniej ofiar śmiertelnych niż ów wirus.

Zwróć uwagę że ilość ofiar sprawców będących “pod wpływem” to ułamek ogólnej ilości. Mimo to państwo z całą surowością zakazuje, ściga i angażuje wielkie siły do zwalczania owego marginalnego - jak pokazują liczby - zjawiska. I społeczeństwo to akceptuje.

Covid to inna skala pod względem liczby ofiar, wiec i podejmowane działania są o wiele poważniejsze.

1lajk

Mimo wdrożonych radykalnych środków zapobiegawczych. Gdyby ich nie było, to ofiar mogłoby być rząd(y) wielkości więcej.

1lajk

No właśnie.
Jednak sytuacja staje się niebezpieczna. Działania, które na wiosnę przynosiły efekty, obecnie wydają się nieskuteczne. W Niemczech pojawiają się głosy ze podjęte restrykcje nie działają.

W Bawarii wprowadzono obowiązek używania masek FFP2 w komunikacji i sklepach co jest mocno krytykowane już nie tylko przez coronasceptyków. Mówi się o dalszym ograniczeniu promienia dozwolonego przemieszczania się, obecnie obowiązuje 15 km od miejsca zamieszkania. Debatuje się nad obowiązkową pracą zdalną, choć jest ona już w dużej mierze realizowana.

Ale pomimo iż obecne restrykcję są już i tak ostre to padają kolejne rekordy śmiertelności. Być może wynika to bardziej z warunków pogodowych ponieważ szacowany okres rozpadu wirusa na otwartej przestrzeni dla Monachium wynosi teraz ponad 6 godzin (w lecie około 15 minut…) A jest zima i ludzie przebywają głównie w pomieszczeniach.

Wydaje się że cała nadzieja w szczepieniu. Jednak do wczoraj zaszczepiono zaledwie około 960 tys ludzi na ok 83 milionów mieszkańców., a dostawca zapowiada “przejściowe” zmniejszenie dostaw. Trudno zachować optymizm a ludzie mają dosyć.

Jednak maseczka szmaciana/chirurgiczna chroni bardziej otoczenie niz Ciebie, FP2 lub 3 czy (K)N95 idzie w drugą stronę. Przy podróży autobusem w ścisku, to raczej nie jest kilkusekundowy kontakt, a nierzadko i pół godziny…

Ogólnie ten pomysł nie jest zły, może nieco zbyt daleko idący, ale zamiast zamykania hoteli na ferie, to właśnie bym widział ograniczenie: półkolonie tylko w obrębie swojego województwa i z dystansem.

Dziwna wojna, Francuzi wytrzymali pół roku stojąc z bronią u nogi, a jak co do czego, to zmęczeni dali nogę. :slight_smile: Analogicznie tutaj, nie można mobilizować społeczeństwa stale do totalnej walki z wirusem, pewne rzeczy można przywyknąć, np. maseczki w sklepach, ale pewne łamane są. U mnie na osiedlu ludzie po ulicach chodzą zwykle z maseczkami na brodzie, a przed sklepem ubierają.

???

Nierzadko półtorej godziny bo w podziemnych tunelach także to obowiązuje.

Ale ostatni skandal z pociągami w Sylcie na pewno nie pomoże

Bo od 15 grudnia wszedł nowy rozkład jazdy DB. Wprowadzono nowe połączenia ICE pomiędzy dużymi miastami, miedzy Berlinem a Hamburgiem pociągi maja jeździć co pół godziny! I to w sytuacji ograniczeń kiedy i tak ICE jeżdżą prawie puste.

Jednocześnie w ruchu lokalnym gdzie ludzie jednak muszą jeździć, choćby do pracy, liczba połączeń się nie zwiększa, to samo w metrze.
W pewnych godzinach zachowanie jakiegokolwiek odstępu to abstrakcja. A w sytuacji udokumentowanej na powyższym zdjęciu pociąg miał nawet zmniejszoną liczę wagonów…

Ale w takiej sytuacji jedyne rozwiązanie jakie władze widzą to zwiększanie dolegliwości dla tego przysłowiowego “szarego człowieka”.

Nie dziwota że krytycyzm rośnie.