Wakacje!

moim zdaniem ten temat powinien byc zamkniety poniewaz osoba biednym i tym co nigdzie nie jada moze byc przykro gdy zobacze gdzie wy jedziecie ze nigdzie nie jada i moga popasc w depresje i zamkna sie w sobie

Pierwsza rzecz to już o wakacjach nie można pisać !!

Druga rzecz jak ktos ma internet to ma też na inne wydatki bo sierota ma inne sprawy do robienia niż czytania forum.

Myślę, że ktoś nigdzie nie wyjeżdża nie jest żadnym dla niego dyshonorem czy powodem do zazdrości. Wystarczy tylko się rozejrzeć, wokół nas jest tyle niesamowitych rzeczy, ludzi, z którymi możemy dobrze się bawić przez całe wakacje.

ale nie kazdy jest otwarty na ludzi itp myslisz ze niektroym nie bedzie przykro?? to jestes w bledzie!!

Myślę że nie. Sam bym sobie pojechał za granice ale niestety mnie nie stać. Nie czuję sie moze biedny bo az taki nie jestem, ale kasa się nie przewala i dobrze mi z tym.

Oczywiście nie będzie zamknięty…jest jak najbardziej na czasie.Również nigdzie nie wyjeżdżam i nie czuję się z tego powodu szczególnie “źle”, a wręcz z przyjemnością czytam o planach wyjazdowych innych osób…cóż takie jest życie.

Nie zawsze trzeba mieć full kasy, aby pojechać gdzieś na wakacje! !!

Na dzień dzisiejszy nie mam żadnych,konkretnych planów wakacyjnych…

Może skocze sobie gdzieś pod namiocik na kilka dni, nad jeziorko, rybki połowić…Kto wie…

Polecicie jakieś noclegi nad morzem? Bo wydzwaniam od kilku dni i wszystko pozajmowane ;/

Jakieś konkretne okolice ?

Nad jakim morzem i w jakim terminie? (no i patrz pytanie post wyżej)

Ja jeździłem do Włoch, Hiszpanii i Portugalii czyli tam gdzie najcieplej. Ostatnie dwa lata jednak dały mi tak do wiwatu z Italią i Hiszpanią że teraz zostaje tylko Portugalia. W Italii to strach zostawić samochód teraz a nocą iść na plażę to już masakra a Rzym to już katastrofa. Bezdomny bezdomnym bezdomnego na ulicach popycha a uchodźców więcej jak mówią o tym w TV. I to całe brygady. Dwa razy wybita szyba i przekopane auto i to w czasie 4 dni a puścić kobitę z dzieciakami bez męskiej obstawy na miasto to tragedia. Tam już w biały dzień na torebki się czają. Jest bardzo bardzo niebezpiecznie i to już bez znaczenia czy na północy czy na południu. W Alpach (Bolzano i okolice) to sami Ukraińce, Litwini i Rosjanie. I też żyją z “połowów”. Późną nocą szukałem wolnego hotelu gdzieś w górach. Wjechaliśmy do małej miejscowości i bez powodu, naprawdę bez powodu dostali byśmy wpitol. Od Litwinów. Tak sobie podeszli pod auto i kazali wyp… Włochy się skończyły. To samo Mestre i Wenecja - odwieczne polowania brygad na torebki, portfele, aparaty, smartfony i inne fanty. Tego się nie widzi gdy jedzie się na 3,4 dni. To się zobaczy gdy posiedzi się tam 3,4 tyg. Prawdziwa masakra zwłaszcza po godz. 20 a ceny to już kosmos z kosmosu. Bez rezerwacji z Polski i negocjacji cen za hotele nie ma co nawet jechać. Od 100 do 150 euro doba/osoba.

Najlepiej jest rezerwować sobie noclegi wcześniej poniewaz polskie morze stało się bardzo popularne w ostatnich latach chociaż dziwię się trochę,ze już teraz wiele noclegów jest zajętych. Orientowałeś sie może jak przedstawia się sytuacja z mieszkaniami do wynajęcia? Zerknij sobie tutaj:
http://www.sunandsnow.pl/index.php
Mysle,ze powinieneś znaleźć jakieś wolne kwatery na wynajem.

Ja się wyłamię, urlop co roku spędzam na jachcie i żadna majorka czy inne egipty mnie od tego nie odwiodą.

Również rezerwowalismy sobie mieszkanie nad morzem . Z tym,ze w Sopocie i na tej stronie:

Są tam mieszkania o wyższym standardzie. Cena w sumie nie jest taka wysoka. Mniej więcej tyle co pokój w hotelu , może trochę więcej .Za to standard dobry.

Nie przepadam za nocowaniem w najtańszych miejscówkach. Wolę dopłacić ale wypocząć wygodniej.

Nie piszesz w temacie, więc wnioskuję że wciąż zbierasz informacje. Ze swojej strony polecę pobyt w Dziwnowie. Kwatery - na Wydmie (http://nawydmie.com.pl) . Byłem z żoną dwa razy i za każdym bardzo miło wspominamy. Ceny nie są z kosmosu - możesz wziąć kwaterę lub domek, możliwość wykupienia śniadań. Z ośrodka wyjście bezpośrednie na plażę :slight_smile:

Przymus, nie możliwość …:slight_smile:

W sezonie A ( 24.06 do 20.08 ) do ceny noclegu należy doliczyć kwotę obowiązkowego posiłku (śniadania lub obiadu).

No to dziwne, bo my się ugadaliśmy bez - i to bez dodatkowych opłat.

Tylko zacytowałem fragment przypisów, który znajdują się pod cennikiem za “pokoje”…jest to pierwszy tekst od góry tam umieszczony, więc musi być ważny… :slight_smile:

Wycieczki są niby tańsze ale zależy jak kto na to patrzy. Takie 2 tyg. samochodem po Europie z 2 osobami dorosłymi i 2 dzieciaków wychodzi około 6500-7000zł bez fantów tyle że za te kasę mamy: Gibraltar, Sevillę, Lizbonę, Madryt, Marsylię, Monako, Mediolan i całą Pn. Italię, haczymy też o Alpy a tam też ciekawie a dalej Wiedeń i Praga na końcówce. To na drodze powrotnej a podczas wyjazdu mamy inną trasę i na niej Berlin, całe zagłębie Ruhr (Dortmund, Essen, Koln i masę innych), później Brukselę, Paryż i Bordeaux. Wrażenia niezapomniane. Najważniejsze by trasy przejazdowe pokonywać od późnego popołudnia do max. 23. Wtedy i doba motelowa się nie skraca i od rana zaczynamy zwiedzanko.
Jeśli dobrze się to wszystko zaplanuje to wychodzi się ostro na plus a jak już ktoś nie boi się namiotów i pól namiotowych to wakacje jak trzeba. Wtedy ze 3000zł spokojnie w kieszeni zostaje bo wjazd na pola biwakowe najczęściej nie przekracza 20-30 euro za kombiaka. Zresztą kombiak to bezwzględne minimum bo nie ma co się oszukiwać i kolejny raz i trzeba przyznać że konserw i żarcia z PL to naprawdę bagażnik pełen trzeba brać bo inaczej z torbami pójdziemy :slight_smile:
Jak by tak policzył z jakimś biurem podróży to wszystko i tylko hotele to nie wiem czy 20000zł by starczyło. Wszystko zależne jest też od tego kto jakie wakacje lubi. Moja rodzina nie usiedzi w miejscu nawet minuty. Nie liczę psa bo temu pasuje leżeć gdzie padnie. Zresztą, co można robić 2 tygodnie np. w takim Gibraltarze?! 2,3 dni i nudy… Mając wykupioną wycieczkę i opłaty hotelowe np. na 10dni zmuszeni jesteśmy po prostu tylko się nudzić bo tak naprawdę nie ma co zwiedzać dłużej jak właśnie te 2,3 dni. Mając auto - odpalamy motor i już nas nie ma.
Jeśli o mnie chodzi to chyba nigdy nie wykupił bym wycieczki tylko w jedno miejsce.
Moim zdaniem kasa wydana w błoto. To samo dotyczy trójmiasta i mitycznego Sopotu.
Akurat tak się składa że mieszkałem w Oliwie dobre 3lata. Dla mnie 3city to dziura. Nie wiem co urlopowicze tam widzą. Ceny z kosmosu i podczas szczytu urlopowego korki jak na Puławskiej w stolicy. Jak dla mnie to nie urlop.
A jeśli już uprzecie się na urlop w 3city do walcie do Elbląga na hotele. Serio Wam radzę. Na plażę macie autem do Krynicy Morskiej niespełna 30min jazdy a ceny hoteli niższe w szczycie o 200-300%.
Hotel Słowiańska w Elblągu, ul. Krótka. Osobo doba 40zł. Mogę się mylić bo tyle było w 2013r.
Do Gdańska niespełna 55km. Tyle co moher kamieniem rzucił a ile w kieszeni zostaje…