Dyskusja o nowej stronie DP

<3 Dżemkujem! <3 :*

Tłumaczenie na filmie do kitu. Pokrętne do przesady.
Jest coś, co powinno regulować ilość reklam. mamy strony internetowe o czymś, czyli treść powodująca zachęcenie do wejścia na stronę i mamy reklamy.
Zawsze są przekroczone umiary i granice, gdy treść strony gubi się w natłoku reklam, albo czasu reklam jest tyle, ile programów. Za telewizję płaci się. Za internet płaci się. Za prąd płaci się. Zmarnowany czas bywa bezcenny.
Patrzyłem się niedawno, jak prawnuk 2 latka oglądał bajki na YT. Co parę krótkich bajeczek wyskakiwały reklamy dla dorosłych.
Pamiętam DP, gdy nie było potrzeby blokować reklam. Potem były agresywne reklamy wideo. Reklamy przekierowywały na malware i czyli reklamy znaczyły oszustwo.
Temat można ciągnąć dalej, ale na razie wystarczy. Wmawianie ludziom, którzy bronią się przed niebezpiecznymi treściami reklamowymi, że są złodziejaszkami, to wmawianie głupot.

To jest polemika ludzi, którzy sami przyczyni się do powstania zaistniałej sytuacji. Adblock powstał nie dlatego by okradać twórców tylko po to by dało się normalnie przeglądać internet. Pamiętam jak jeszcze w okolicach milenium i kilka lat następnych większość portali typu WP, Onet, Interia i inne na dzień dobry wywalały masę reklam, które migały, zasłaniały treść, automatycznie odpalały się z bardzo donośnym dźwiękiem co sprawiało, że człowiek uciekał z takiego portalu. Potem przyszło dobrodziejstwo w postaci adblocków gdzie na spokojnie można było przeglądać strony bez obawy, że nam zaraz coś wyskoczy. Na moment się uspokoiło i strony stonowały reklamy, jednak od jakiegoś czasu widzę powrót do starych metod oraz przemycanie reklam pod płaszczykiem artykułu/felietonu. Użytkownik ADblocka złodziejem? Niech sobie pokrzywdzeni jutuberzy gadają z Googlem dlaczego ten wciska już reklamy wszędzie w skandalicznych ilościach i długości - nie chodzi o reklamy ustawiane przez twórcę, ale o reklamy, które YT sam już dokleja. No i kwestia jeszcze taka, że niech jutuberzy dziękują swoim kolegom za to, że celowo wydłużają filmiki by móc sobie podoklejać jeszcze więcej reklam. Człowiek w końcu nie wytrzymuje i adbloka włącza wszędzie. Alternatywą dla reklam są patronaty gdzie co miesiąc użytkownicy płacą określoną kwotę na rzecz twórcy. Promować ten sposób wspierania, a nie uciążliwe reklamy. Jest bardzo wielu chętnych na takie finansowanie.

Nie jesteś w stanie finansować się z reklam na stronie więc dokładasz ich coraz wiecej? Może czas pomyśleć o zmianie branży, bo ewidentnie coś tu nie gra.

1 polubienie

Tacy twórcy jak i portale chcą na siłę przekonać odbiorców, że to nam potrzebna jest komercjalizacja i profesjonalizacja internetu.

A wypowiedzi tego jegomościa są żałosne i widać że program jest kierowany do odbiorcy z iq kibica piłkarskiego, który lepiej przyswaja żarty i anegdoty niż fakty i argumenty.

Ps. Albo muszę wypić kawę bo jestem zaspany i zrzędliwy :wink:

Jesteś. Akurat ten temat jest kontrowersyjny dlatego tak agresywnie reagujemy na wypowiedzi autora. Polecam zapoznanie się z innymi jego filmami i zmienisz o nim zdanie. Na przykład z tym:

(17) DZIENNIKARSKIE ZERO #21 - NAJGŁUPSZY WYWIAD ROKU (ILONA ŁEPKOWSKA) - YouTube

Stąd bierze się nietolerancja. To dobry przykład. Ty człowiek na poziomie, i nteligentny (zakładam tak czytając tutaj twoje forumowe wypowiedzi) wsadza wszystkich kibiców do jednego worka i uznaje, że jak kibic to jest głupi. To już krok od tego, że jak łysy to na pewno skinhead i rasista. :wink:

On przecież klasycznie odwraca kota ogonem. Zarzuca odbiorcy, że potrafi i może modyfikować dostarczoną mu treść na własne potrzeby i stwierdza, że to jest złe, bo nie przewidział tego w swoim planie biznesowym. Jeszcze sam się pogrąża, porównując do telewizji, bo ta może przewidzieć i uwzględnić w swoim planie biznesowym procent ludzi niechcących reklam, ale on nie może się dogadać z reklamodawcami więc to nasza wina :smiley:

Gość wprost nazywa cię złodziejem, ale zdrobnił słowo i zrobił śliczne oczka więc ciebie nie obraża? Ja podziękuję za dalsze studiowanie jego twórczości :wink:

ps.
Jeśli mnie cytujesz, to wycinaj tak, żeby wypowiedź nie traciła sensu. Napisałem iq na poziomie kibica piłkarskiego, a nie kibica ogólnie, bo podejrzewam pewną korelację porównując ich np. do kibiców szachowych :wink:

2 polubienia

a jak to robi z3s?

Artykuł powstał we współpracy z firmą InPost i otrzymujemy za jego stworzenie i publikację wynagrodzenie.

Można brać przykład.

@Docent nt. blogów, widzę mały problem.

Jak stworzymy bloga, ten leci do moderacji - do akceptu. Jak przejdzie, to ląduje na stronie blogera, ale niekoniecznie na blogu głównym, do podglądu dla wszystkich. Czemu się tak dzieje? Nie możemy otrzymać ew. notki czemu dany wpis nie opuści naszego bloga, z jakich przyczyn ?

No dobra, teraz przeszło bo ktoś zaglądnął, ale problem jest nadal - są wpisy które nie były i ew. nie będą wypuszczane. Co wtedy ?

@Bogdan_G @LORDEK sam w wielu przypadkach przyznaję rację autorowi. Zaważam jednak pewną lukę. Bardzo fajnie mówi, „nie podoba się model, nie wchodź, nie oglądaj, idź na inną stronę, gdzie jest jedna reklama i da się czytać”.

Problem w tym, że to oznaczałoby zepchnięcie się w niszę, w strony które są martwe i nieciekawe. Z drugiej strony mamy witryny żyjące ale przepakowane reklamą. Taka specyfika branży. Brak tego środka.

Co do kanału sportowego, oczywiście Krzysztof Stanowski zagospodarowuje tego typu tematykę i robi to wg mnie dobrze jak się ma do tego dystans oczywiście. Nie zgadzam się z nim często ale lubię obejrzeć bo ma trafne obserwacje.

Z kanału sportowego polecam jeszcze Hejt Park, ubawiłem się oglądając wywiad z Mazurkiem https://www.youtube.com/watch?v=p01OkqKUBiQ :rofl:

temat w sam raz na Nowe DP - Q&A ; )

Ja mu nie przyznam, bo taką i podobną polemikę słyszę od lat. Zazwyczaj zaczyna się od drobnicy i jeszcze jest git, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i w pewnym momencie granicą zostaje przekroczona, gdzie odbiorca treści musi przepychać się przez reklamy by dobrać się do kawałka treści. Są serwisy, które mają u siebie kilka nieinwazyjnych reklam i jakoś żyją, a ludzie potrafią wyciągnąć z tego na tyle duże pieniądze by z tego żyć. Problem się zaczyna gdy ktoś próbuje rozwijać ten biznes ponad swoje możliwości. Trzeba zatrudnić kolejnych ludzi co oznacza więcej reklam by każdego odpowiednio wynagrodzić. Użytkownicy zaczynają się buntowac i odpalają adblocki co momentalnie ucina zarobek więc dowala się jeszcze więcej reklam by wyrównać straty i tak w koło macieju. Nazywanie czytelnika „złodziejaszkiem” raczej nie zmieni jego nastawienia i tym bardziej nie będzie chciał kogokolwiek wspierać. A czemu tak wszyscy się boją subskrypcji, abonamentów czy patronatu? Ponieważ dobrze wiedzą, że za tym musi iść jakość treści, bo użytkownik płacąc będzie wymagać.

1 polubienie

No właśnie, w dzisiejszym Internecie brak tego środka. Po prostu tak jest?

Brak tego środka, bo wszystko się centralizuje, a reklamodawcom to na rękę, bo łatwiej kupić pochlebny artykuł od jednego redaktora bez kręgosłupa z dużymi zasięgami, niż opłacić tysiąc mniejszych :wink:

Z blogiem jest tak (i od razu zaznaczam - zawsze tak było, nic się nie zmieniło 19 kwietnia):

  1. Bloger klika Publikuj, nadawana jest data publikacji i wpis pojawia się publicznie na blogu danego blogera, jest dostępny w Google etc. Jednocześnie wpis trafia do kolejki moderatorów.

  2. Moderator podejmuje wpis, jeśli się kwalifikuje na główną stronę bloga - dodaje go tam, a jeśli nie - nie dodaje. Niezależnie od tego moderator zatwierdza wpis lub odrzuca go - wtedy trafia z powrotem do edycji. Moderator może wpisać w polu „Uwagi” jakieś dodatkowe informacje, np. sugestie edycji czy powody odrzucenia. Uwagi pojawiają się tylko dla blogera, w widoku edycji wpisu.

  3. Jesli bloger cokolwiek zmieni we wpisie, wpis trafia z powrotem do kolejki moderacji, ale pozostaje widoczny tam, gdzie był już widoczny publicznie.

Mam nadzieję, że to rozwiewa wszelkie wątpliwości :slight_smile:

Mamy na liście zgłoszeń jakieś powiadomienie dla blogera, że moderator dodał uwagi do wpisu, aby nie trzeba było tego sprawdzać ręcznie.

Ok, a co jeśli wpis został napisany, trafił do moderacji, tam zatwierdzony i ląduje na kanale bloga użytkownika, ale już na głównej blogów nie, np. taka notka prasowa o laptopach Acera. Widnieje na kanale moim, ale na blogach ogólnych nie. A, i notki nie mam. Co wtedy?
Bo rozumiem że notki prasowo-informacyjne nie są zabronione?

Bo tak jest łatwiej. Podpiąć się do korpo i robić to co każą, bo inaczej kasa nie wpadnie, a reklamodawcy naciskają na bezpłciowe treści, bo też mogą się obrazić, a nikt nie lubi być wiązany z kontrowersyjnymi treściami, w dodatku takowe nie generują aż tylu zasięgów i pieniędzy. Jest też przesyt portalami o tej samej tematyce walkujące te same tematy czy przeklejając je z tych samych źródeł co ponownie zmniejsza ich atrakcyjność. O reklamach przemyconych jako artykuły już wspominałem.

A powiedz tak szczerze. Kupiłeś coś kiedyś z reklamy, która wyskoczyła na jakimś portalu?

Nie, bo jestem względnie świadomym konsumentem. Mało kiedy interesuje mnie to co jest pokazane na obrazku, a jak już czegoś potrzebuje to powołuje się na testy oraz opinie.

To jesteś w 10% uświadomionych. Ale reklama działa. Może nie konkretny produkt, ale firma.
Kupisz buty za 500 nike, gdzie masz takie same, z tej samej fabryki za 150, ale nie ma łyżwy.
A 80 % lemingów nawet nie wie, że reklamy można ominąć/usunąć. Babrają się w tym G ó
I taki portal technologiczny powinien pokazać jak to zrobić lepiej. Coś z boku, pod spodem obrazki statyczne/gify, A nie film na full power o nowym Audi

Nie chcę odpowiadać za moderatorów, ale nie dawaliśmy nigdy gwarancji, że każdy wpis pojawi się na glównej stronie bloga. Podejrzewam, że był zbyt „prasowo-reklamowy” i ktoś uznał, że nie kwalifkuje się do większej promocji. Najwiekszą promocję zawsze otrzymywały autorskie teksty z opiniami. Niektóre z tego co wiem wychodzą nawet na stronę główną WP.pl, a tam to są już miliony ludzi dziennie.

No to czasami przydałaby się taka notka - bo niektóre przechodzą a niektóre nie.